Po Brigitte Bardot: co stało się z jej zwierzętami? Poruszająca odpowiedź Bernarda d’Ormale’a

Kiedy odchodzi tak ikoniczna postać, często pojawia się pytanie, niemal szeptem wypowiedziane: co się dzieje z tym, co kochała najbardziej?

Po śmierci Brigitte Bardot to jej zwierzęta, towarzysze od urodzenia, poruszyły serca ludzi. Schronienie, koty, psy, codzienne obowiązki…

Za ikoną kryje się intymne życie, pełne troski, delikatnych wyborów i ogromnej miłości, która wciąż rezonuje.

Ostatni hołd dla Brigitte Bardot w Saint-Tropez

7 stycznia 2026 roku rodzina, przyjaciele i wielbiciele zebrali się w  Saint-Tropez,  aby pożegnać kobietę, która odcisnęła swoje piętno na kinie i ruchu na rzecz praw zwierząt. Brigitte Bardot, która zmarła 28 grudnia w wieku 91 lat, pozostawiła po sobie ogromne, emocjonalne dziedzictwo. Na łamach  „Paris Match” jej mąż, Bernard d’Ormale, z powściągliwością opowiadał o tych pełnych emocji dniach i o jednym z najważniejszych zmartwień: losie zwierząt, które były częścią ich życia.

La Madrague – przestrzeń życiowa zaprojektowana dla nich

Przez lata Brigitte Bardot uczyniła  z La Madrague  coś więcej niż dom: prawdziwe sanktuarium. Jednak niektóre z jej życzeń musiały zostać zrewidowane. Świadoma ciągłego napływu gości, zrezygnowała z pomysłu pochówku tam ze swoimi zwierzętami, obawiając się, że miejsce to stanie się dla niej stałym punktem komunikacyjnym. Trudny, ale starannie przemyślany wybór, dziś z wielką jasnością wyjaśniony przez Bernarda d’Ormale.

Centralna rola Fundacji Brigitte Bardot

Przyszłość sanktuarium była priorytetem.  Fundacja Brigitte Bardot , będąca obecnie spadkobierczynią La Madrague,  zarządza i nadzoruje zwierzęta na terenie posiadłości. Dedykowany zespół codziennie odwiedza schronisko, aby zapewnić im dobre samopoczucie, w tym karmienie, opiekę i uwagę. Bernard d’Ormale z wyraźnym wzruszeniem opowiedział również o trudnym incydencie z przeszłości, kiedy niektóre z uratowanych zwierząt nie otrzymały niezbędnej opieki. Poinformowana o tym z wielką troską, Brigitte Bardot była głęboko poruszona, co stanowi kolejny dowód na wysokie standardy i miłość, jaką darzyła swoich podopiecznych.

Koty i psy: kojąca obecność

Podczas gdy zwierzęta ze schroniska są teraz pod opieką Fundacji, Bernard d’Ormale dokonał innego wyboru dla najbliższych towarzyszy swojej żony. Osiem kotów i dwa psy wciąż mieszkają u jego boku. Cicha, ale cenna obecność w teraz cichszym domu.
„Otaczają mnie” – zwierza się skromnie. Pomiędzy niezmiennymi rutynami a chwilami wytchnienia, zwierzęta te oferują formę ciągłości, niemal emocjonalny kokon, w czasie głębokiej samotności.

Dziedzictwo miłości, które przekracza czas

Poza aspektami praktycznymi, to przede wszystkim przesłanie, które przetrwa próbę czasu. Brigitte Bardot nigdy nie oddzieliła swojego życia od zaangażowania na rzecz zwierząt. Do dziś to dziedzictwo trwa poprzez Fundację, zespoły terenowe i zwierzęta, które wciąż żyją, są chronione i kochane.
Społeczeństwo, niekiedy wzruszone do łez, odkrywa w ten sposób intymną stronę kobiety, dla której współczucie nie było walką medialną, lecz codziennym, dyskretnym i nieustannym aktem.

Historia Brigitte Bardot i jej zwierząt nie kończy się wraz z jej odejściem: trwa nadal, w każdym spojrzeniu, każdej trosce i każdej wiernej obecności, która utrwala  dziedzictwo współczucia  i  miłości do zwierząt .

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *