Ale ujrzałem cudowny widok: mały krąg gałęzi – niczym naturalny kompas – a pośrodku starannie ułożone klucze.
Ktoś – miła, nieznajoma osoba – je znalazł i zostawił ten prosty, a zarazem genialny znak, dzięki któremu mogłem łatwo znaleźć drogę do domu.
W świecie, który często jest zabiegany i rozproszony, takie drobne gesty mówią więcej niż tysiąc słów.

Szczerze dziękuję temu, kto to zrobił. Nie wiem, kim jesteś, ale dziś byłeś moim bohaterem.