Leonora Namenni to kobieta, której życie stało się symbolem bezgranicznej miłości macierzyńskiej i niezłomnej siły woli.
Jej historia obiegła media, gdy w kwietniu 2011 roku ustanowiła rekord, rodząc swoje dwudzieste dziecko.
Jednak to nie był koniec tej niezwykłej drogi – kilka lat później rodzina powiększyła się o kolejnego, dwudziestego pierwszego członka.

Początki wielkiej rodziny
Wszystko zaczęło się w 1989 roku, kiedy Leonora poślubiła Janosza. Choć na początku nie planowali tak licznego potomstwa, z każdym kolejnym rokiem ich dom wypełniał się nowym życiem.
Dziś mieszkają w przestronnym, dwupiętrowym domu, który – mimo wysokich kosztów utrzymania – jest pełen ciepła i wzajemnego wsparcia.

Ewolucja codzienności: Od trudnych początków do współpracy
Życie w tak dużej rodzinie zmieniało się na przestrzeni lat wraz z postępem technologicznym i dorastaniem dzieci:
- Pieluchy i pranie ręczne: Leonora wspomina pierwsze lata jako ogromne wyzwanie. W czasach, gdy nie było pieluch jednorazowych, wszystko musiała prać ręcznie, co wymagało nadludzkiego wysiłku.
- Wsparcie starszego rodzeństwa: Z biegiem czasu obowiązki stały się lżejsze, ponieważ starsze dzieci zaczęły naturalnie pomagać w opiece nad młodszymi braćmi i siostrami.
- Logistyka posiłków: Przygotowanie jedzenia dla tak dużej grupy to prawdziwa operacja logistyczna – na każdy posiłek rodzina zużywa średnio 5-6 kilogramów żywności.
Marzenia o przyszłości

Choć najstarszy syn założył już własną rodzinę i wyprowadził się z domu, pozostała dwudziestka dzieci wciąż mieszka z rodzicami.
Leonora i Janosz pozostają wierni swoim tradycjom i wartościom, wierząc, że rodzina jest najważniejszym fundamentem.
Największym marzeniem Leonory jest teraz zapewnienie dzieciom startu w dorosłość – pragnie wybudować kilka domów, aby każde z nich miało w przyszłości własną przestrzeń blisko rodziców.