Ledwo zdobył medal dla Polski i od razu zadzwonił do Rosji. To usłyszał od ojca

Piątek 13 lutego 2026 roku będzie dniem, który na długo zapadnie w pamięci polskich kibiców sportów zimowych.

Władimir Semirunnij, 23-letni łyżwiarz szybki, który od kilku miesięcy reprezentuje Polskę, zdobył srebrny medal olimpijski w Mediolanie na dystansie 10 000 metrów.

Po biegu, w którym musiał uznać wyższość tylko Czech Metodeja Jilka, zawodnik dzielił się emocjami, wdzięcznością i refleksjami nad kolejnymi wyzwaniami sportowymi.

Srebrny medal dla Polski w Mediolanie – Władimir Semirunnij zapisuje się w historii
Podziękowania dla Polski i sztabu – wicemistrz opowiada o emocjach po biegu
Rozmowa z ojcem i plany na przyszłość – co dalej w karierze 23-latka
Srebrny medal dla Polski w Mediolanie. Władimir Semirunnij zapisuje się w historii
Władimir Semirunnij wypadł na trasę pełen koncentracji i determinacji. Jego bieg na 10 000 metrów był wymagający zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Choć ostatecznie musiał zadowolić się srebrnym medalem, jego czas zapewnił Polsce miejsce na olimpijskim podium. Zawodnik, urodzony w Jekaterynburgu w Rosji, od sierpnia 2025 roku startuje w barwach Polski. Już od pierwszych metrów jego rywalizacji widać było, że doświadczenie i precyzja pozwalają mu utrzymać wysokie tempo.

Po przekroczeniu mety Semirunnij był wyraźnie zmęczony, ale szczęśliwy. Opowiadał o każdym odcinku biegu, o koncentracji na własnym rytmie, a także o tym, jak ważne było ignorowanie tablicy informującej o liczbie okrążeń. To momenty, które decydują o medalach na najwyższym poziomie sportowym. Wśród emocji pojawiła się też wdzięczność za możliwość reprezentowania nowego kraju i dumę z powodu zrealizowanego marzenia.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *