Minister sportu uderzył w Nawrockiego. Chodzi o kontrowersje po zimowych igrzyskach.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo już się zakończyły, ale emocje wokół polskiej delegacji i obecności polityków na tej imprezie wciąż nie opadają.

W głośnym wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego w Radiu Zet, minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki odniósł się do kontrowersji związanych z wizytą prezydenta Karola Nawrockiego na igrzyskach.

W rozmowie padły ostre słowa i wyjaśnienia dotyczące m.in. głośnej sprawy z biało-czerwoną flagą.

Sportowe święto i polityczna burza. Igrzyska wracają w debacie publicznej
«Flaga państwowa to nie dekoracja”. Ostra krytyka i odpowiedź ministra
Rutnicki reaguje na krytykę. Wspomniał też o Nawrockim
Sportowe święto i polityczna burza. Igrzyska wracają w debacie publicznej
Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo były jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych ostatnich lat. Od 6 do 22 lutego oczy kibiców z całego świata skierowane były na włoskie areny, gdzie rywalizowali najlepsi zawodnicy zimowych dyscyplin. Wśród nich nie zabrakło reprezentantów Polski, którzy również dostarczyli fanom wielu emocji. Biało-czerwoni wrócili z igrzysk z czterema medalami.

Choć najwięcej uwagi powinny przyciągać wyniki sportowe, w Polsce nie zabrakło także politycznych sporów związanych z obecnością przedstawicieli władz na igrzyskach. Do Mediolanu pojechali zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Politycy pojawiali się na trybunach podczas zawodów, spotykali się z olimpijczykami oraz uczestniczyli w wydarzeniach towarzyszących imprezie.

W przestrzeni publicznej szybko pojawiły się jednak kontrowersje. Dyskusję wywołały m.in. zdjęcia z wioski olimpijskiej czy relacje medialne z ceremonii otwarcia igrzysk. Zainteresowanie opinii publicznej przeniosło się z aren sportowych na polityczne komentarze i wzajemne zarzuty. Właśnie do tych wydarzeń wrócił kilka tygodni po zakończeniu igrzysk minister sportu Jakub Rutnicki podczas rozmowy w Radiu Zet z dziennikarzem Bogdanem Rymanowskim, która odbyła się w środę 11 marca.

«Flaga państwowa to nie dekoracja”. Ostra krytyka i odpowiedź ministra
Jednym z najgłośniejszych wątków wokół polskiej delegacji była sprawa zdjęcia ministra sportu z biało-czerwoną flagą. Niektórzy zarzucali Rutnickiemu, że flaga jest pogięta i nie przystoi tak obchodzić się z symbolem narodowym. W trakcie igrzysk krytykę pod jego adresem skierowali m.in. politycy z otoczenia prezydenta. 

Co za wstyd. Flaga państwowa to nie dekoracja — to zobowiązanie. Szczególnie jeśli występujesz w imieniu Rzeczypospolitej, masz obowiązek dbać o symbole! Szacunek dla flagi to element podstawowej kultury państwowej

-komentował szef gabinetu prezydenta, Paweł Szefernaker jeszcze w trakcie igrzysk

Do tych zarzutów Jakub Rutnicki odniósł się w dzisiejszym wywiadzie. Minister tłumaczył, że miał flagę złożoną na piersi i nie widzi w tym nic niestosownego. Podkreślał również, że biało-czerwone barwy towarzyszą mu podczas wydarzeń sportowych i traktuje je jako symbol wsparcia dla polskich zawodników.

Ja wiem, że hejterzy nie mogą przeżyć tego, że Nawrocki pojechał do wioski olimpijskiej i zamiast wręczyć polską flagę… Bo wie pan, co ja z tą flagą zrobiłem na samym końcu? Wręczyłem ją Kacprowi [Tomasiakowi] po tym, jak zrobił nam największy prezent i zajął drugie miejsce na małej skoczni. Osobiście mu ją wręczyłem na pamiątkę, żeby była szczęśliwa

-mówił minister

Jak podkreślał minister, flagę miał przy sobie przez cały czas trwania igrzysk. Według niego krytyka była próbą wywołania politycznego sporu wokół wydarzenia, które powinno przede wszystkim jednoczyć kibiców wokół sukcesów polskich sportowców.

Rutnicki reaguje na krytykę. Wspomniał też o Nawrockim
W tej samej rozmowie minister sportu odniósł się także do obecności prezydenta Karola Nawrockiego na igrzyskach. Rutnicki nawiązał do dyskusji, jaka pojawiła się w mediach po zdjęciach ze spotkań z olimpijczykami. Chodziło m.in. o stylizację prezydenta z koszulką z napisem „Nowrocky”, która – według części komentatorów – mogła budzić wątpliwości w kontekście zasad obowiązujących podczas igrzysk.

Minister w ostrych słowach odniósł się do krytyki pod własnym adresem i zarzucił przeciwnikom politycznym próbę budowania negatywnej narracji.

Oni nie mogli przeżyć tego, że Nawrocki wchodzi w koszulce i ma «Nowrocky» pisane z angielskiego biało-czerwoną, a minister sportu i turystyki wręczył flagę. Oczywiście, miałem ją złożoną na piersi, więc małe kosteczki są, ale robienie albo próba robienia hejtu z tego, że minister sportu ma zawsze przy sobie biało-czerwoną i dumnie ją prezentuje, dla mnie to mega słabe

-tłumaczył Rutnicki

Słowa ministra pokazują, że sportowa rywalizacja w Mediolanie i Cortinie była jedynie tłem dla szerszej politycznej dyskusji. Choć igrzyska już się zakończyły, ich echo wciąż powraca w debacie publicznej – tym razem nie za sprawą wyników zawodników, lecz komentarzy polityków.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *