Dziedzictwo wynoszące kilkaset milionów dolarów gwarantuje wygodne i bezpieczne życie w przyszłości, a właścicielka tych milionów,
Jana Wasilenko, która niegdyś przyjęła tajemniczy pseudonim Orfejewa,
jakby chcąc przybliżyć się do świata sztuki, nie odmawia sobie praktycznie niczego.

Yana zrobiła niezwykłą karierę. Przybyła do stolicy jako nieznana dziewczyna, a następnie awansowała na elitarną damę do towarzystwa, znaną nawet szejkom z Bliskiego Wschodu.
Dziewczynka urodziła się pod koniec lat 90. w Czerkasach, a jej dzieciństwo niczym nie różniło się od dzieciństwa innych dziewcząt w jej wieku. Zdjęcia z jej młodości nie są dostępne w internecie; można je zobaczyć jedynie w późniejszych fotografiach, ukazujących jej wakacje i pracę z matką w elitarnych kurortach na całym świecie. Matka często towarzyszyła córce w tych podróżach.
W szkole, podobnie jak wiele jej koleżanek, Yana marzyła o karierze modelki, stawiając pierwsze kroki w klubie tanecznym i występach amatorskich. Jej pierwszy poważny krok i wyzwanie nastąpił podczas konkursu piękności Miss Ukrainy w 2015 roku.

Nie wygrała tego konkursu, ale Yana została zauważona przez profesjonalnych stylistów, którzy udzielili jej cennych rad i wskazówek dotyczących wizerunku. Posłuchała ich rad i po szkole, zamiast podążać utartą ścieżką i ubiegać się o dyplom na jakimś uniwersytecie, rozważyła liczne opcje i znalazła tę najbardziej odpowiednią dla siebie, podpisując kontrakt z japońską agencją. Oczywiście, agencja ta skupiała się głównie na modelingu.
W Japonii Yana zetknęła się z chirurgią plastyczną, jednak to, kto tak hojnie sfinansował zmiany w jej wyglądzie, pozostaje tajemnicą.
Portfolio, które stworzyła po powrocie ze Wschodu, odniosło spektakularny sukces w prestiżowych agencjach modelek w stolicy Ukrainy, które rzuciły się na poszukiwanie obiecujących talentów. W przeciwieństwie do amatorek z Ukrainy, profesjonalistki z haremów szybko przejęły inicjatywę. Cena wywoławcza rzędu kilku milionów dolarów rocznie szybko przekonała Janę do przyjęcia proponowanych warunków.

Wasilenko zasługuje na uznanie za to, że bardzo szybko zaadaptowała się w towarzystwie szejka, być może dzięki „stażowi” w Japonii. Co więcej, modelka zdobyła nawet zaufanie „Jego Najjaśniejszej Wysokości”.
Wasilenko zwrócił również uwagę słynnego miliardera-generała. Eskorta tego bogatego mężczyzny przynosiła Janie bajeczne dochody, ale jej usługi trwały krótko, zaledwie nieco ponad sześć miesięcy. Nagła śmierć patrona przyniosła jego towarzyszce setki milionów, o których wspomnieliśmy wcześniej.
Uzyskawszy w ten sposób niezależność finansową, Jana postanowiła osiedlić się w Moskwie, kupiła tam luksusowe nieruchomości i teraz po prostu korzysta ze wszystkich dobrodziejstw życia, okazjonalnie świadcząc usługi towarzyskie.

Mówią, że stosunkowo stabilna sytuacja finansowa Wasilenko-Orfejewej nie zmieniła jej planów. Poluje na kolejnego miliardera, w czym ma już doświadczenie, więc jej deklarowany cel jest w pełni osiągalny.