Prokuratura przedłuża śledztwo. Ujawniamy, co grozi Karolowi Nawrockiemu w aferze apartamentowej

Śledztwo dotyczące nieodpłatnego korzystania z luksusowych apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zostało przedłużone. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku skierowała do Kancelarii Prezydenta wniosek o wyznaczenie terminu przesłuchania prezydenta Karola Nawrockiego. Sprawa dotyczy lat 2018–2021, kiedy to obecna głowa państwa pełniła funkcję dyrektora tej instytucji. Sprawdziliśmy, co grozi Karolowi Nawrockiemu.

Urzędujący prezydent Karol Nawrocki został wezwany do złożenia zeznań przed organami ścigania wyłącznie w charakterze świadka
Postępowanie toczy się w kierunku przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, za co Kodeks karny przewiduje karę od roku do 10 lat więzienia
Głowę państwa chroni konstytucyjny immunitet formalny, co oznacza, że ewentualne pociągnięcie prezydenta do odpowiedzialności karnej wymaga oskarżenia przed Trybunałem Stanu
Aktualny stan śledztwa i wezwanie dla głowy państwa
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie dotyczące nieprawidłowości w zarządzaniu mieniem gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami przekazanymi 10 marca 2026 roku przez rzecznika prasowego prokuratury, Mariusza Duszyńskiego, śledztwo zostało przedłużone do 26 maja bieżącego roku. Zgromadzony materiał dowodowy powiększył się o nową analizę kryminalną, która integruje zeznania świadków, wewnętrzną dokumentację muzealną oraz dodatkowe raporty z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Wnioski z tej szczegółowej dokumentacji wymusiły na śledczych z wydziału antykorupcyjnego konieczność uzupełniającego przesłuchania kilkunastu osób. Głównym działaniem organów ścigania w stosunku do Karola Nawrockiego jest wola przesłuchania go w charakterze świadka. Śledczy skierowali wniosek do Kancelarii Prezydenta z prośbą o wyznaczenie dogodnego terminu na złożenie zeznań. Śledztwo toczy się w sprawie (in rem), co w ujęciu procesowym oznacza, że organom nie udało się dotychczas zgromadzić podstaw do postawienia komukolwiek bezpośrednich zarzutów karnych.

Czasowy zakres działań prokuratury jest szeroki – obejmuje okres od 18 października 2017 roku do czerwca 2024 roku. W tym czasie odpowiedzialność za funkcjonowanie placówki ponosiło trzech głównych dyrektorów:

Karol Nawrocki,
Grzegorz Berendt,
Rafał Wnuk (jako pełniący obowiązki dyrektora). 
Policja i prokuratura drobiazgowo weryfikują dane logowania do systemu rezerwacji, historię blokowania muzealnych lokali oraz sprawozdania finansowe dokumentujące płatności za noclegi w przestrzeniach hotelowych.

Geneza sprawy i apartament deluxe
Pierwsze śledztwo w tej materii zostało wszczęte w lutym 2025 roku, bezpośrednio po śledztwie dziennikarskim opublikowanym na łamach Gazety Wyborczej. Reporterzy wyliczyli na podstawie dokumentacji wewnętrznej, że w latach 2018–2021 ówczesny dyrektor Karol Nawrocki zarezerwował pobyt w muzealnym kompleksie hotelowym na równe 201 dni, z czego aż 197 przypadło na 116-metrowy apartament deluxe. Zgodnie z cennikami upublicznionymi przez byłą rzeczniczkę muzeum Aleksandrę Trawińską, rynkowy koszt wynajmu tego lokalu wahał się wówczas od 300 do 1230 złotych za dobę hotelową.

Podczas intensywnej kampanii wyborczej na początku 2025 roku dzisiejszy prezydent był pytany o te doniesienia i publicznie próbował odpierać stawiane mu oskarżenia. Zaprzeczał, by kiedykolwiek mieszkał w muzeum przez ponad pół roku, mimo że pokoje systemowo figurowały jako zablokowane na jego personalia.

  • Służył on głównie do spotkań służbowych z gośćmi z zagranicy oraz z kraju — tłumaczył Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej w Zakopanem, wskazując reprezentacyjny cel wykorzystywania lokalu.

Linia obrony spotkała się z ostrą reakcją nowej dyrekcji muzeum. Obecni zarządcy instytucji, Rafał Wnuk oraz Janusz Marszalec, opublikowali jawne oświadczenie, w którym odcięli się od tez swojego poprzednika. 

Nawrocki argumentował wcześniej, że luksusowe mieszkania w gmachu zostały stworzone z myślą o darmowym kwaterowaniu dyrekcji przez pierwszego szefa placówki, Pawła Machcewicza. 

Nowe kierownictwo stanowczo zdementowało te informacje, udowadniając komercyjne przeznaczenie strefy hotelowej. Jednocześnie, w odpowiedzi na rosnącą presję medialną, Karol Nawrocki ogłosił, że jest gotowy zwrócić równowartość darmowych noclegów, jeśli muzeum zdecyduje się wystawić mu formalny rachunek.

Odpowiedzialność prawna i immunitet głowy państwa
Bieżące postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku zmierza w kierunku udowodnienia naruszenia prawa zdefiniowanego jako przekroczenie uprawnień przez urzędnika państwowego. Podstawę prawną stanowi artykuł 231 paragraf 2 Kodeksu karnego, który reguluje przypadki, gdy nadużycie władzy ma na celu osiągnięcie korzyści majątkowej. Ustawodawca kwalifikuje ten czyn wyjątkowo surowo, przewidując za jego popełnienie karę od jednego roku do nawet dziesięciu lat pozbawienia wolności.

W kontekście polskiego porządku prawnego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu nie grożą w tej chwili żadne sankcje karne z rąk prokuratorów, ponieważ nie występuje w sprawie jako strona podejrzana. Wystosowane do niego wezwanie nakłada na niego jednak bezwzględny obowiązek kooperacji z aparatem państwowym – stawiennictwa oraz złożenia wyjaśnień, dokładnie takich samych, jakich oczekuje się od każdego obywatela występującego w charakterze świadka.

Nawet jeśli podczas trwającego śledztwa pojawiłyby się twarde dowody kompromitujące urzędującego prezydenta, prokuratura nie ma prawnych możliwości postawienia mu zarzutów. Artykuł 145 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wprost zakazuje pociągania najwyższego przedstawiciela państwa do zwykłej odpowiedzialności karnej. Dokument stanowi, że Prezydent RP może stanąć wyłącznie przed Trybunałem Stanu. Zainicjowanie tego procesu wymagałoby przyjęcia stosownej uchwały przez Zgromadzenie Narodowe, i to przytłaczającą większością co najmniej dwóch trzecich ustawowej liczby członków połączonych izb parlamentu.

Do czasu ewentualnego podjęcia takiej uchwały, prezydenta chroni nieprzekraczalny immunitet formalny. Skutkuje to tym, że polskie organy ścigania mają całkowicie związane ręce w kwestii prowadzenia dochodzeń ukierunkowanych personalnie na obecną głowę państwa. Śledczy badający aferę gdańskich apartamentów muszą ograniczyć się do poszukiwania winy na niższych szczeblach urzędniczych oraz zadawania prezydentowi pytań pozbawionych bezpośrednich oskarżeń.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *