W poniedziałek rano w Srogowie Dolnym doszło do pożaru domu jednorodzinnego, w którym zginęła 74-letnia kobieta.
Służby ratunkowe odnalazły poszkodowaną w silnie zadymionym pomieszczeniu, jednak na ratunek było już za późno. Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia teraz dokładne przyczyny tego zdarzenia.
Przebieg akcji ratunkowej w powiecie sanockim
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze o godzinie 7:14, po czym na miejsce skierowano dwa zastępy ratowników.
Po wejściu do budynku wypełnionego gęstym dymem, strażacy rozpoczęli przeszukiwanie pomieszczeń.
„W zadymionym budynku, w kuchni ratownicy odnaleźli nieprzytomną kobietę i ewakuowali ją na zewnątrz» – poinformował Radio Rzeszów st. kpt. Paweł Giba z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku.
Mimo natychmiastowej ewakuacji i gotowości zespołu ratownictwa medycznego, życia 74-latki nie udało się uratować. Medycy po przeprowadzeniu wstępnych oględzin odstąpili od dalszych czynności reanimacyjnych i stwierdzili zgon kobiety.
Służby podkreślają, że akcja była utrudniona ze względu na brak widocznych oznak ognia na zewnątrz obiektu w początkowej fazie zdarzenia.
Wstępne ustalenia dotyczące źródła ognia
Z informacji przekazanych przez straż pożarną wynika, że ogień rozprzestrzeniał się wewnątrz domu, nie wydostając się na zewnątrz, co opóźniło moment zaalarmowania służb.
„Po takich wstępnych oględzinach wygląda na to, że pożar rozpoczął się w salonie i przeniósł się na pozostałe pomieszczenia. Nie wyszedł jednak on na zewnątrz budynku, dlatego został późno zauważony» – wyjaśnił st. kpt. Paweł Giba w wypowiedzi dla Polskiego Radia Rzeszów.
Ratownicy wskazali, że zarzewie ognia mogło znajdować się w salonie, w bezpośrednim sąsiedztwie pieca wolnostojącego typu „koza”.
Po ugaszeniu widocznych płomieni strażacy przewietrzyli budynek i sprawdzili go kamerą termowizyjną, aby upewnić się, że nie występują już ukryte zarzewia ognia mogące zagrażać konstrukcji.
Dochodzenie pod nadzorem prokuratury
Po zakończeniu działań gaśniczych teren posesji w Srogowie Dolnym został przekazany policji. Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności procesowe mające na celu ustalenie, co bezpośrednio doprowadziło do tragedii.
Oficjalny komunikat straży pożarnej wskazuje, że policja zajmie się teraz ustalaniem dokładnych przyczyn wybuchu ognia. Śledczy zbadają zabezpieczone ślady oraz stan techniczny urządzeń grzewczych przy udziale biegłego z zakresu pożarnictwa.
Opinia eksperta ma kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia, czy doszło do awarii systemu grzewczego, czy też przyczyną było przypadkowe zaprószenie ognia. Policja przeprowadza również wywiady z sąsiadami oraz rodziną zmarłej, aby odtworzyć przebieg wydarzeń poprzedzających tragiczny poranek w powiecie sanockim.