Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął formalno-prawny proces zmierzający do odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji WSI.
Dokument po latach trafił już do marszałków Sejmu i Senatu w zanonimizowanej wersji.
Pojawił się oficjalny komunikat, w którym kancelaria prezydenta podkreśla, że decyzja ma charakter państwowy i nie jest działaniem politycznym.
Prezydent rozpoczyna formalne działania ws. aneksu WSI
W czwartek przekazano informacje, które wskazują na przejście do kolejnego etapu w sprawie długo utajnionego dokumentu. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki podjął formalno-prawne kroki prowadzące do odtajnienia aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
Jak wynika z jego komunikatu, decyzja ta została poprzedzona analizami oraz pracami merytorycznymi prowadzonymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Po ich zakończeniu prezydent przeszedł do etapu, który ma bezpośrednio doprowadzić do ujawnienia dokumentu i przekazania go opinii publicznej.
Równolegle aneks – w odpowiednio przygotowanej formie – został skierowany do marszałków Sejmu i Senatu. Chodzi o uzupełnienie raportu dotyczące działań żołnierzy, pracowników WSI oraz jednostek wojskowych zajmujących się wywiadem i kontrwywiadem.
Leśkiewicz podkreślił również, że dokument przekazany parlamentowi został zanonimizowany, zgodnie z wytycznymi wynikającymi z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku. Wskazał przy tym, że opinie zbierane w toku procedury nie są wiążące dla głowy państwa, ale stanowią element formalnej ścieżki prowadzącej do ujawnienia aneksu.

Aneks do raportu WSI. Co już wiadomo o decyzji prezydenta?
Podczas późniejszego briefingu prasowego rzecznik prezydenta szerzej odniósł się do całej sprawy i jej tła. Zwrócił uwagę, że dokument przez lata pozostawał w ścisłym obiegu i nie był udostępniany opinii publicznej.
– Od 18 lat jest przechowywany w kancelarii tajnej Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kolejni prezydenci RP nie zdecydowali się na odtajnienie i upublicznienie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, mimo że sam raport trafił do opinii publicznej w lutym 2007 roku – powiedział Rafał Leśkiewicz podczas briefingu prasowego.
Jak dodał, nad przygotowaniem dokumentu do ewentualnego ujawnienia pracował zespół kierowany przez generała Andrzeja Kowalskiego, dotychczasowego zastępcę szefa BBN. Efektem tych działań jest wersja aneksu dostosowana do wymogów prawnych, w tym konieczności anonimizacji części danych.
Rzecznik zaznaczył także, że dokument ma trafić do odpowiednich instytucji jeszcze tego samego dnia.
– Ten dokument dziś na pewno trafi do kancelarii Sejmu i kancelarii Senatu – dodał Rafał Leśkiewicz.
W swojej wypowiedzi wyraźnie oddzielił charakter tej decyzji od bieżącej polityki. Rzecznik prezydenta podkreślił, że decyzja prezydenta o odtajnieniu aneksu ma charakter państwowy, nie polityczny.
Sprawa aneksu ma długą historię, sięgającą likwidacji WSI w 2006 roku oraz publikacji raportu komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza w 2007 roku. Dokument ten stał się podstawą do wszczynania śledztw, choć większość z nich ostatecznie umorzono. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny w 2008 roku uznał publikację raportu za zgodną z prawem, wskazując jednak na nieprawidłowości proceduralne dotyczące osób w nim wymienionych.
Kolejni prezydenci – Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda – nie zdecydowali się na publikację aneksu. Wskazywano m.in. na wątpliwości dotyczące jego treści oraz brak potrzeby ujawnienia dokumentu. Dopiero obecna głowa państwa zdecydowała się na podjęcie konkretnych działań w tym kierunku.
Kancelaria Prezydenta o „jawności”. Opublikowano stanowisko
Wraz z informacjami o kolejnych krokach pojawił się również oficjalny przekaz w mediach społecznościowych. Na profilu Kancelarii Prezydenta opublikowano stanowisko odnoszące się do powodów i zasad, które mają towarzyszyć procesowi odtajnienia dokumentu.
– Cztery kluczowe kwestie związane z decyzją o odtajnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI koncentrują się na jednym słowie — jawność.
Jawność tak, ale w granicach prawa.
Jawność tak, ale nie jako akt polityczny, ale akt porządkowania państwa.
Jawność tak, ale odpowiedzialnie nie na skróty.
Jawność tak, ale by zakończyć spór o przeszłość i wzmocnić zaufanie do państwa – przekazał Rafał Leśkiewicz we wpisie opublikowanym na profilu Kancelarii Prezydenta w mediach społecznościowych.
Opublikowany komunikat wskazuje, że działania prezydenta mają być elementem szerszego procesu, który nie tylko doprowadzi do ujawnienia dokumentu, ale także ma uporządkować kwestie związane z przeszłością WSI i zwiększyć przejrzystość działań państwa.
Na tym etapie zapowiedzi są jednoznaczne – proces ruszył i ma doprowadzić do publicznego ujawnienia aneksu. To krok, który może zakończyć wieloletni spór wokół dokumentu i jego zawartości.
Rzecznik Prezydenta RP @LeskiewiczRafa: Cztery kluczowe kwestie związane z decyzją o odtajnieniu aneksu do raportu z likwidacji WSI koncentrują się na jednym słowie — jawność.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) April 23, 2026
Jawność tak, ale w granicach prawa.
Jawność tak, ale nie jako akt polityczny, ale akt porządkowania…