Tragedia na Mazowszu. Nie żyje 3-latek, który wpadł pod ciągnik. Prokuratura wszczęła śledztwo

Do dramatycznego wypadku doszło w miejscowości Nowe Szpaki. Trzyletni chłopiec zginął pod kołami ciągnika rolniczego, a jego życia nie udało się uratować mimo natychmiastowej reakcji służb. Okoliczności wskazują, że doszło do rodzinnego dramatu. Sprawę badają policja i prokuratura, które wyjaśniają szczegóły tej tragedii.

Tragiczny wypadek na terenie prywatnej posesji z udziałem ciągnika
Do zdarzenia doszło w środę, 22 kwietnia, około godziny 14 na terenie jednej z prywatnych posesji w powiecie łosickim. Jak przekazała asp. Weronika Wujek z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach, trzyletnie dziecko znalazło się w zasięgu pracującego ciągnika rolniczego, którym kierował 36-letni mężczyzna.

Na terenie jednej z tamtejszych posesji, trzyletnie dziecko zostało przejechane przez ciągnik, którym kierował 36-latek – poinformowała rzeczniczka w rozmowie z o2.pl. 

Na miejsce natychmiast skierowano służby, w tym straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się uratować życia dziecka. Medycy stwierdzili zgon na miejscu zdarzenia.

Jak podkreślają służby, okoliczności tragedii wciąż nie są w pełni wyjaśnione.

Pierwsze ustalenia śledczych. Przerażające kulisy dramatu
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Siedlcach, która wszczęła śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak poinformowała prokurator Katarzyna Wąsak, zabezpieczono materiał dowodowy, a ciało dziecka ma zostać poddane sekcji zwłok.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierującym ciągnikiem był ojciec dziecka. Informacja ta początkowo nie była oficjalnie potwierdzana przez policję, jednak późniejsze działania śledczych rozwiały wątpliwości co do charakteru zdarzenia jako rodzinnej tragedii.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 3-letniego dziecka – przekazała prokurator Wąsak, cytowana przez Super Express.

Od mężczyzny pobrano krew do badań toksykologicznych, które mają ustalić, czy w chwili zdarzenia był trzeźwy.

Według policji stan psychiczny 36-latka bezpośrednio po wypadku nie pozwalał na przeprowadzenie badania alkomatem. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.

Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która pod nadzorem prokuratury zabezpieczała ślady i przesłuchiwała świadków.

Prokuratura bada okoliczności dramatu
Śmierć trzyletniego chłopca wstrząsnęła lokalną społecznością. Wypadki z udziałem maszyn rolniczych, szczególnie na terenach prywatnych gospodarstw, należą do jednych z najtragiczniejszych i najtrudniejszych do przewidzenia.

W tym przypadku dziecko znalazło się w bezpośredniej strefie pracy ciężkiego sprzętu. Wciąż nie jest jasne, w jaki sposób doszło do tego, że maluch znalazł się tak blisko ciągnika. Te kwestie są obecnie kluczowym elementem prowadzonego śledztwa.

Śledczy będą analizować wszystkie okoliczności, w tym organizację pracy na posesji, widoczność oraz ewentualne zaniedbania.

Na obecnym etapie postępowania służby nie udzielają dodatkowych informacji. Jak podkreślają, priorytetem jest dokładne ustalenie przebiegu wydarzeń i odpowiedzialności za tragedię.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *