Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Dostał brawa

Niedzielne obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie przebiegały w napiętej atmosferze.

W trakcie uroczystości pojawili się kontrmanifestanci, którzy próbowali zakłócić jej przebieg oraz przemówienie Jarosława Kaczyńskiego.

Polityk swoje wystąpienie zakończył mocnymi słowami.

Niedzielne obchody miesięcznicy smoleńskiej
W niedzielę po godzinie 9 delegacja polityków Prawa i Sprawiedliwości złożyła wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Podczas uroczystości Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na zakłócenia przebiegu obchodów. Odnosząc się do obecności kontrmanifestantów, mówił o „krzykach i wrzaskach” oraz formułował ostre oceny dotyczące ich działań.

  • Jak zwykle trzeba zabierać głos wśród krzyków i wrzasków. Agentura rosyjska, agentura Putina tutaj działa. Wierzymy, i to się stanie, że przyjdzie dzień, w którym niezawisłe i uczciwe sądy ten problem rozwiążą raz na zawsze. Ci ludzie nie będą mogli się tutaj pokazywać, bo będą po prostu w innym miejscu, a i po wyjściu z tego miejsca będą mieli zakaz na wiele lat przybywania na to miejsce — stwierdził.

Dwie grupy na Placu Piłsudskiego
Na placu Piłsudskiego obecne były dwie grupy uczestników wydarzenia – osoby chcące uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej oraz kontrmanifestanci próbujący zakłócić przebieg uroczystości. Wśród uczestników pierwszej grupy znaleźli się m.in. górnicy z jastrzębskich kopalni, ubrani w galowe mundury i trzymający transparenty z hasłami podkreślającymi, że pamięć o ofiarach katastrofy pozostanie żywa.

Z kolei druga grupa, choć mniej liczna, była wyraźnie słyszalna. Kontrmanifestanci głośno wyrażali swoje protesty, pojawiały się także niecenzuralne okrzyki. Jeden z transparentów, umieszczony na czarnym tle z białymi literami, zawierał napis „KONIEC PISS”.

Porządku podczas wydarzenia pilnowały liczne oddziały policji prewencyjnej. Część funkcjonariuszy nosiła niebieskie kamizelki z napisem „zespół antykonfliktowy” — to policjanci odpowiedzialni za łagodzenie napięć i deeskalację sytuacji podczas zgromadzeń publicznych. Służby reagowały na bieżąco na wszelkie przejawy agresji, starając się utrzymać porządek w trakcie uroczystości.

Ostre słowa i stanowcza deklaracja Jarosława Kaczyńskiego
W dalszej części swojego wystąpienia Jarosław Kaczyński podtrzymał wcześniejszą narrację, odnosząc się zarówno do przebiegu uroczystości, jak i do działań służb porządkowych. Prezes PiS zapowiedział kontynuację miesięcznic, mimo prób ich zakłócania i zakończył przemówienie stanowczym apelem.
.

  • Będziemy tu zawsze, kiedy będzie trzeba i żadne wrzaski, oskarżenia, żadne obrażania, na które niestety policja nie reaguje, choć ma taki prawny obowiązek, nas nie zatrzymają. Ale przyjdzie taki czas, że będzie reagowała z całym zdecydowaniem. Bądźcie tego pewni. Idziemy ku zwycięstwu i zwyciężymy.

Uroczystości na placu Piłsudskiego są organizowane w związku z katastrofą smoleńską z 10 kwietnia 2010 roku. W wyniku tragedii samolotu Tu-154, którym polska delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób. Wśród ofiar znaleźli się m.in. prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria Kaczyńska, przedstawiciele rządu i parlamentu, najwyżsi dowódcy wojskowi, duchowni oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *