Prezydent Karol Nawrocki o Zondacrypto. «Mówię to z troską o pana premiera»

Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do sprawy tzw. kryptoafery, wskazując na okoliczności, które w jego opinii doprowadziły do powstania problemu.

Zasugerował przy tym, że kluczową rolę mogły odegrać działania służb, które nie przekazały wszystkich informacji na odpowiednim szczeblu.

Głowa państwa nawiązała również do wcześniejszych publicznych aktywności premiera związanych z branżą kryptowalut.

Sejm rozpoczął pracę nad regulacją rynku kryptoaktywów
Na początku kwietnia media zaczęły informować o możliwych problemach z płynnością największej polskiej giełdy kryptowalut — Zondacrypto. Niedługo później, 17 kwietnia, Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące oszustw znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. Na etapie jego rozpoczęcia szacowano, że szkody mogą wynosić co najmniej 350 mln zł. W ocenie prezydenta sprawa ta stanowi również tło dla trwających prac legislacyjnych, choć nowe regulacje nie zapobiegłyby samemu zdarzeniu.

Katowicka prokuratura poinformowała we wtorek, że w toku postępowania przesłuchano już kilkaset osób pokrzywdzonych oraz przyjęto blisko 1,9 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dodatkowo jako świadków przesłuchano 26 osób, które nie są pokrzywdzonymi, ale posiadają wiedzę istotną dla sprawy.

Równolegle w Sejmie rozpoczęły się prace nad czterema projektami ustaw dotyczącymi regulacji rynku kryptoaktywów. Wśród nich znajdują się dwie inicjatywy poselskie — Polski 2050 oraz Konfederacji, a także projekt rządowy i propozycja prezydencka. To kolejne podejście do uregulowania tego obszaru po tym, jak wcześniej prezydent zawetował dwa rządowe projekty. Wcześniej do sprawy odnosił się także Donald Tusk, wskazując na kulisy funkcjonowania platformy i jej potencjalne powiązania, o których informował na początku maja.

Prezydent odnosi się do sprawy kryptowalut
We wtorek sprawę skomentował prezydent Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej w Bukareszcie, gdzie przebywał na szczycie Bukaresztańskiej Dziewiątki. Zapytany o możliwość rozmów nad projektami dotyczącymi regulacji rynku kryptowalut — innymi niż ten przygotowany przez Kancelarię Prezydenta RP — ocenił, że ich ewentualne przyjęcie nie zmieniłoby sytuacji związanej z tzw. kryptoaferą ani nie wpłynęłoby na jej genezę.

 — Wszyscy, którzy śledzą polską debatę publiczną, powinni mieć tego pełną świadomość. Ten problem, niezależnie od regulacji prawnych, ustawy czy wdrożenia rozporządzenia MiCA, powstał niestety w wyniku działań służb, które, zdaje się, nie uprzedziły nawet samego premiera, a mówię to z troską o pana premiera Tuska, który przecież pokazywał się publicznie w koszulce Zondacrypto — mówił Nawrocki, odnosząc się do krążących w przestrzeni publicznej materiałów i zdjęć z udziałem szefa rządu.

Prezydent zwrócił również uwagę, że informacje dotyczące sprawy nie dotarły do wszystkich kluczowych osób w państwie. 

  • Widać więc, że informacje o aferze nie dotarły do najważniejszych osób w państwie, również do mnie, a obowiązujące prawo i proponowane rozwiązania ustawowe nie powstrzymałyby tego procederu — dodał.

Regulacje rynku krypto w propozycji prezydenta
Prezydent odniósł się również do własnej propozycji regulacji rynku kryptoaktywów, podkreślając, że konsultował jej założenia także z przedstawicielami części ugrupowań koalicyjnych, w tym Polski 2050. Jak wskazał, dokument ma mieć charakter kompromisowy i nie wprowadza nadmiernych obostrzeń względem unijnego rozporządzenia MiCA, a w jego ocenie może w przyszłości uporządkować rynek.

  • Projekt jest koncyliacyjny, nie stanowi nadmiernej regulacji rozporządzenia MiCA i może w kolejnych latach okazać się bardzo pomocny w uporządkowaniu, uregulowaniu tego rynku. Oczywiście spodziewam się i mam nadzieję, że polski parlament przyjmie tę propozycję, stworzoną w Kancelarii Prezydenta w sposób kompromisowy i koncyliacyjny. I taką ustawę, jeśli wyjdzie z polskiego Sejmu, ja bym podpisał — zapowiedział Nawrocki, dodając, że nie chciałby ponownie otrzymać projektu, który już dwukrotnie trafiał na jego biurko.

Jak zaznaczył, kluczowe różnice między propozycjami rządową i prezydencką dotyczą m.in. zasad blokowania rachunków kryptoaktywów przez KNF oraz poziomu sankcji za naruszenia. Oba projekty zakładają wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA i przewidują możliwość czasowego blokowania rachunków lub transakcji na 96 godzin z możliwością przedłużenia tego okresu.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *