Ostre wypowiedzi Karola Nawrockiego pod adresem premiera Donalda Tuska ponownie wywołały polityczną reakcję i komentarze ze strony Aleksandra Kwaśniewskiego.
Nawrocki wielokrotnie określał Tuska jako najgorszego szefa rządu w historii III RP, co w opinii byłego prezydenta utrudnia możliwość prowadzenia merytorycznego dialogu między stronami.
Napięte relacje na linii Nawrocki–Tusk
Takie stanowisko prezydent Karol Nawrocki prezentował wielokrotnie w odniesieniu do relacji z obecnym szefem rządu Donaldem Tuskiem. Z jednej strony deklarował gotowość do współpracy w kluczowych sprawach dotyczących funkcjonowania państwa, z drugiej konsekwentnie podtrzymywał bardzo krytyczną ocenę premiera, określając go jako „najgorszego szefa rządu w historii Polski po 1989 roku”.
Tego typu wypowiedzi regularnie powracają w jego publicznych wystąpieniach i komentarzach dotyczących obecnego rządu.
Kwaśniewski krytykuje język prezydenta
Taki sposób wypowiedzi wobec premiera nie spotyka się z aprobatą Aleksandra Kwaśniewskiego. Były prezydent w rozmowie z Onetem zwrócił uwagę, że tego typu język może pogłębiać polityczne napięcia i utrudniać dialog między najważniejszymi ośrodkami władzy w państwie. Zapytany o ocenę tej retoryki podkreślił, że w ewentualnej rozmowie z obecnym prezydentem zaapelowałby o jej zmianę.
— Pierwsza rzecz, jaką bym powiedział prezydentowi Nawrockiemu, gdybym miał okazję go spotkać, to bym mu powiedział: pan musi zrezygnować z języka agresji, ponieważ nieszczęście, które dzisiaj w Polsce się rozpowszechnia, polega na tym, że nie rozmawiamy ze sobą, tylko warczymy do siebie — mówił Kwaśniewski.
Kwaśniewski apeluje o dialog
Aleksander Kwaśniewski podkreślił, że tego typu wypowiedzi mogą szkodzić funkcjonowaniu państwa i pogłębiać polityczne napięcia zamiast sprzyjać dialogowi. Jak zaznaczył, zarówno prezydent, jak i premier posiadają demokratyczny mandat wynikający z wyborów, co powinno wiązać się z większą odpowiedzialnością w publicznych ocenach i wzajemnych relacjach instytucjonalnych. W jego ocenie konsekwentne używanie ostrej retoryki wobec szefa rządu nie jest właściwą rolą głowy państwa.
— Prezydent może uważać, że ten premier jest najgorszy, jaki się Polsce zdarzył, ale nie ma prawa o tym głośno mówić, nie ma prawa tego wątku tak eksploatować, bo to uniemożliwia jakikolwiek sensowny dialog. A jednak to mówi. To nie jest rola prezydenta — on nie jest od tego. Skoro premier ma większość w parlamencie, dysponuje demokratycznym mandatem, prezydent musi z nim współpracować — tłumaczył były prezydent.