Dramatyczne sceny w Przemyślu. W poniedziałkowy poranek ogień pojawił się w jednym z kościołów przy ul. Leszczynowej.
Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy straży pożarnej, jednak mimo szybkiej interwencji żywioł zdążył doszczętnie zniszczyć wnętrze świątyni.
Strażacy przekazali później poruszające informacje.
Pożar wybuchł przed południem. Ogień błyskawicznie objął wnętrze świątyni
Do pożaru doszło w poniedziałek, 25 maja, tuż przed godziną 10.30 w kościele znajdującym się przy ul. Leszczynowej w Przemyślu. Informacja o pojawieniu się ognia błyskawicznie trafiła do służb ratunkowych. Na miejsce skierowano zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i druhów Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu przemyskiego. Już pierwsze meldunki wskazywały, że sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ płomienie rozprzestrzeniały się wewnątrz świątyni.
Według informacji przekazanych przez media ogień pojawił się nagle i w krótkim czasie doprowadził do ogromnych strat. Choć strażakom udało się opanować pożar, wnętrze kościoła zostało poważnie zniszczone. Na ten moment nie podano oficjalnych informacji dotyczących źródła pojawienia się ognia. Wiadomo jednak, że sprawa będzie szczegółowo wyjaśniana przez odpowiednie służby. Strażacy oraz śledczy będą ustalać, czy doszło do awarii instalacji, nieszczęśliwego wypadku czy innej przyczyny zdarzenia.
Informację otrzymaliśmy tuż przed godziną 10:30. Na miejsce zostali zadysponowani strażacy z ochotniczych i państwowych straży pożarnych z powiatu przemyskiego — przekazał starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej
Wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród mieszkańców Przemyśla. Pożary obiektów sakralnych należą do szczególnie dramatycznych zdarzeń, ponieważ bardzo często prowadzą do nieodwracalnych zniszczeń wyposażenia i elementów o dużej wartości historycznej lub religijnej. Na razie nie podano szczegółowego bilansu strat materialnych, ale wiadomo już, że wnętrze świątyni ucierpiało bardzo poważnie.
Dziewięć zastępów walczyło z żywiołem. Strażacy prowadzili intensywną akcję
Akcja gaśnicza rozpoczęła się niemal natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia. Na miejscu pojawiły się liczne siły straży pożarnej, a w szczytowym momencie w działaniach uczestniczyło dziewięć zastępów PSP i OSP. Ratownicy skupili się przede wszystkim na opanowaniu ognia oraz niedopuszczeniu do dalszego rozprzestrzeniania się płomieni na kolejne części budynku.
Strażacy działali w bardzo trudnych warunkach. Pożary wewnątrz świątyń są wyjątkowo niebezpieczne ze względu na konstrukcję budynków, obecność łatwopalnych elementów wyposażenia oraz ograniczoną widoczność spowodowaną dużym zadymieniem. Służby musiały jednocześnie prowadzić działania gaśnicze i kontrolować sytuację wewnątrz obiektu, aby nie dopuścić do zagrożenia dla ratowników. Dzięki szybkiej reakcji udało się opanować ogień, zanim doszło do jeszcze większej tragedii.
W trakcie akcji teren wokół kościoła został zabezpieczony. Strażacy sprawdzali również, czy w budynku nie znajdują się osoby poszkodowane lub uwięzione. Ostatecznie potwierdzono, że nikomu nic się nie stało. To właśnie ten fakt służby podkreślały jako najważniejszy po zakończeniu działań. Mimo ogromnych strat materialnych udało się uniknąć ofiar i rannych, co przy tak poważnym pożarze było kluczową informacją.
Strażacy przekazali dramatyczny komunikat
Najbardziej poruszające informacje pojawiły się po opanowaniu ognia. Rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP st. bryg. Marcin Betleja przekazał, że pożar udało się ugasić, jednak żywioł zdążył wyrządzić ogromne szkody. Jak informowano, „ogień zniszczył wnętrze świątyni”.
Komunikat strażaków potwierdził najgorszy scenariusz dotyczący skali zniszczeń. Choć budynek nie został całkowicie strawiony przez płomienie, wnętrze kościoła zostało poważnie uszkodzone. Na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, które elementy wyposażenia uda się uratować, a które zostały bezpowrotnie utracone. Szczegółowe oględziny mają zostać przeprowadzone po zakończeniu wszystkich działań służb i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.
Straż pożarna poinformowała również, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. To jedna z najważniejszych informacji przekazanych po akcji ratunkowej. Jednocześnie służby zapowiedziały dalsze czynności mające wyjaśnić przyczyny pojawienia się ognia. Śledczy będą analizować wszystkie okoliczności pożaru, a dokładne ustalenia mają zostać przedstawione po zakończeniu postępowania.