Pojawiają się nowe informacje dotyczące miejsca pobytu Marcina Romanowskiego, za którym wydano Europejski Nakaz Aresztowania.
Według dziennikarzy miał on po opuszczeniu Węgier przebywać m.in. w Serbii i Chorwacji.
Sprawę skomentował Radosław Sikorski, który odniósł się do doniesień o działaniach służb i poszukiwaniach polityka.
Poszukiwania Marcina Romanowskiego po Europejskim Nakazie Aresztowania
W przestrzeni publicznej od dłuższego czasu pojawiają się informacje dotyczące działań związanych z poszukiwaniem Marcina Romanowskiego, wobec którego wydano Europejski Nakaz Aresztowania.
Sprawa dotyczy zarzutów związanych z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości i domniemanych nieprawidłowości finansowych, które stały się jednym z głośniejszych wątków polityczno-śledczych ostatnich miesięcy.

W tle tych wydarzeń pojawiają się także doniesienia medialne oraz nieoficjalne informacje przekazywane przez osoby związane z tematyką śledczą. Całość tworzy obraz intensywnych działań poszukiwawczych, które prowadzone są na wielu poziomach i angażują różne służby.
Doniesienia: Serbia i Chorwacja jako możliwe miejsca pobytu
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy podcastu «W związku ze śledztwem», Marcin Romanowski po opuszczeniu Węgier miał pojawiać się w kilku krajach regionu. Według ich relacji, powołujących się na informatorów, polityk miał być dwa razy widziany w Serbii oraz raz w Chorwacji.
W tej samej narracji pojawia się także informacja, że służby mogą być bardzo blisko jego zatrzymania, a działania w sprawie mają mieć charakter skoordynowany. W poszukiwania zaangażowani są również tzw. łowcy cieni, którzy współpracują z zagranicznymi odpowiednikami, co ma zwiększać skuteczność operacji i zawężać obszar poszukiwań.
Te doniesienia, choć nieoficjalne, nadają sprawie nową dynamikę i podgrzewają dyskusję o tym, gdzie obecnie może przebywać polityk.
Sikorski i Peter Magyar komentują sprawę Romanowskiego
Do medialnych informacji odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas programu «Gość Wydarzeń». W swoim komentarzu nie krył stanowczego tonu.
– Mam nadzieję, że to prawda, bo ten dżentelmen jest podejrzany o kilkanaście przestępstw, o defraudację z Funduszu Sprawiedliwości – mówił Radosław Sikorski w “Gościu Wydarzeń”.

Dodał również, że oczekuje doprowadzenia Romanowskiego do Polski oraz złożenia przez niego szczegółowych wyjaśnień dotyczących przepływów finansowych w Funduszu Sprawiedliwości, który – jak podkreślał – powinien wspierać ofiary przestępstw.
Wcześniej głos w sprawie zabrał także premier Węgier Peter Magyar, który sugerował możliwy kierunek ucieczki polityka.
– Są znaki, że pan Romanowski również opuścił (Węgry — red.) przez Serbię – mówił Magyar 20 maja. – W czasie kampanii kilka razy wyraziłem przypuszczenie, że dzień po wyborach opuszczą Węgry. Wtedy jeszcze Ziobro mówił inaczej i był pewny siebie. Później okazało się, że miałem rację. Powiedziałem, że dopóki będzie rządziła TISZA, międzynarodowi przestępcy nie będą mogli tu przebywać – dodał.