Roland Garros. Iga Świątek pokonała Magdę LinetteRoland Garros. Iga Świątek pokonała Magdę Linette

Historyczny polski mecz na kortach Rolanda Garrosa dobiegł końca. Iga Świątek pokonała Magdę Linette po niezwykle zaciętym i wymagającym spotkaniu trzeciej rundy turnieju w Paryżu.

Obie tenisistki stworzyły widowisko pełne długich wymian i emocji, a kibice na korcie Philippe’a Chatriera do ostatnich piłek oglądali walkę na najwyższym poziomie.

Czterokrotna mistrzyni French Open zrewanżowała się tym samym za niedawną porażkę w Miami.

Historyczny polski mecz na Roland Garros. Linette postawiła trudne warunki

Piątkowe spotkanie przejdzie do historii polskiego tenisa. Po raz pierwszy dwie reprezentantki Polski zmierzyły się ze sobą w singlowym meczu głównej drabinki Roland Garros. Na korcie Philippe’a Chatriera naprzeciw siebie stanęły Iga Świątek i Magda Linette. Faworytką była rozstawiona z numerem trzecim Świątek, która paryski turniej wygrywała już cztery razy, jednak początek meczu pokazał, że Linette nie zamierza oddać spotkania bez walki.

Starsza z Polek bardzo dobrze weszła w mecz. Grała spokojnie, pewnie serwowała i umiejętnie przyspieszała wymiany. Dzięki temu szybko objęła prowadzenie 2:0. Świątek potrzebowała chwili, by ustabilizować grę, ale gdy poprawiła serwis i zaczęła mocniej uderzać z głębi kortu, odrobiła straty i wyszła na prowadzenie 3:2. Linette jednak nie pękła pod presją i doprowadziła jeszcze do remisu 4:4.

Końcówka pierwszego seta należała już do Świątek. Kluczowe okazały się problemy Linette z odbiorem serwisu rywalki oraz kilka niewymuszonych błędów. Ostatecznie Iga Świątek wygrała partię 6:4 po 39 minutach gry

Upał, długie wymiany i fizyczna przewaga Świątek

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy kończył — od mocnej gry Igi Świątek. Szybko objęła prowadzenie 2:0 i kontrolowała przebieg meczu. W kolejnych gemach coraz bardziej widoczna była przewaga fizyczna czterokrotnej mistrzyni Roland Garros, szczególnie istotna na mączce i w bardzo trudnych warunkach pogodowych. W Paryżu temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza.

Linette nie zamierzała jednak odpuszczać. Walczyła o każdą piłkę, próbowała agresywnej gry i kilkukrotnie zmuszała Świątek do długich, wyczerpujących wymian. Problemem pozostawała jednak skuteczność przy najmocniejszych uderzeniach. Gdy próbowała zwiększać ryzyko, część piłek lądowała poza kortem. Mimo to udało jej się jeszcze wrócić do gry i zmniejszyć stratę z 1:4 na 3:4.

Końcówka spotkania była bardzo wyrównana. Obie tenisistki utrzymywały własne podanie, ale przy stanie 5:4 Świątek zachowała pełną koncentrację. Trafiała pierwszym serwisem i nie dopuściła rywalki do przełamania. Po godzinie i 27 minutach zakończyła mecz wynikiem 6:4, 6:4, meldując się w czwartej rundzie French Open.

Świątek zrewanżowała się za Miami. Teraz czas na Martę Kostiuk

Pojedynek z Magdą Linette miał dla Igi Świątek dodatkowe znaczenie. Polka zrewanżowała się bowiem rodaczce za niedawną porażkę w turnieju w Miami. Tym razem na swojej ulubionej nawierzchni była skuteczniejsza w kluczowych momentach i lepiej wytrzymała trudy intensywnego meczu.

Po zwycięstwie Świątek awansowała do czwartej rundy Roland Garros, gdzie zmierzy się z Martą Kostiuk. Ukrainka jest rozstawiona z numerem 15 i znajduje się w bardzo dobrej formie. Na początku maja wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 w Madrycie, dlatego starcie ze Świątek zapowiada się jako jedno z najciekawszych spotkań tej fazy turnieju.

Dla Świątek tegoroczny Roland Garros pozostaje jednym z najważniejszych turniejów sezonu. Paryskie korty od lat są miejscem jej największych sukcesów, a zwycięstwo nad Linette pokazało, że nawet w trudnym i emocjonalnym meczu potrafi zachować spokój w najważniejszych momentach. Linette natomiast może opuszczać Paryż z podniesioną głową — zaprezentowała tenis na bardzo wysokim poziomie i przez długi czas skutecznie przeciwstawiała się jednej z najlepszych zawodniczek świata.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *