Maja Chwalińska znów zachwyciła podczas Roland Garros i awansowała do półfinału wielkoszlemowego turnieju w Paryżu.
Polska tenisistka pokonała Annę Kalinską po niezwykle emocjonującym spotkaniu, a chwilę po zakończeniu meczu pojawiły się ważne komunikaty ze strony WTA oraz organizatorów French Open.
Reakcja była błyskawiczna.
Maja Chwalińska w półfinale Roland Garros. Wielki mecz Polki w Paryżu
Maja Chwalińska kontynuuje turniej życia podczas tegorocznego Roland Garros. Polska tenisistka, która do głównej drabinki musiała przebijać się przez trzyetapowe kwalifikacje, awansowała do półfinału French Open. W środowym ćwierćfinale pokonała Rosjankę Annę Kalinską 7:6, 6:3 i po raz kolejny udowodniła, że jest jedną z największych sensacji turnieju kobiet.
Spotkanie od początku stało na bardzo wysokim poziomie. W pierwszym secie Chwalińska prowadziła już 5:1, ale Kalinska zdołała wrócić do gry i doprowadziła do tie-breaka. W nim Polka zachowała jednak więcej spokoju i wygrała kluczowe wymiany. Drugi set był już popisem 24-latki z Dąbrowy Górniczej, która coraz pewniej kontrolowała przebieg meczu i ostatecznie zamknęła spotkanie wynikiem 6:3.
Dla Chwalińskiej to kolejny wielki krok w karierze. Wcześniej w Paryżu wyeliminowała między innymi Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari i Diane Parry. Dzięki awansowi do półfinału Polka osiągnęła największy sukces w seniorskim singlu i potwierdziła, że potrafi rywalizować z najlepszymi tenisistkami świata.
WTA zareagowało natychmiast po meczu Chwalińskiej
Tuż po ostatniej piłce ćwierćfinałowego meczu na oficjalnym profilu WTA pojawił się specjalny komunikat poświęcony Mai Chwalińskiej. Organizacja bardzo szybko odniosła się do historycznego sukcesu Polki i zwróciła uwagę na skalę jej osiągnięcia podczas tegorocznego Roland Garros.
Sen trwa. Maja Chwalińska wyrównała najlepszy wynik osiągnięty przez kwalifikantkę podczas Roland-Garros w erze open — napisano na oficjalnym profilu WTA.
To wyjątkowe wyróżnienie dla polskiej tenisistki, która jeszcze przed rozpoczęciem kwalifikacji nie była wymieniana w gronie faworytek turnieju. Chwalińska musiała wygrać aż trzy mecze eliminacyjne, by znaleźć się w głównej drabince. Później zaczęła sprawiać kolejne niespodzianki i eliminować wyżej notowane rywalki. W świecie kobiecego tenisa takie historie zdarzają się niezwykle rzadko, dlatego reakcja WTA pojawiła się praktycznie natychmiast po zakończeniu spotkania.
Eksperci podkreślają, że sukces Chwalińskiej jest tym bardziej imponujący, że Polka w drodze do półfinału pokonała zawodniczki posiadające dużo większe doświadczenie na najwyższym poziomie. 24-latka nie tylko wygrywa mecze, ale robi to w bardzo przekonującym stylu.
Komunikat organizatorów Roland Garros. Chwalińska znów znalazła się w centrum uwagi
Na sukces Mai Chwalińskiej szybko zareagowali również organizatorzy Roland Garros. Na oficjalnych kanałach turnieju podkreślono, że Polka awansowała do półfinału jako kwalifikantka, co samo w sobie jest ogromnym osiągnięciem. Choć komunikat organizatorów był bardziej stonowany niż wpis WTA, również tam zwrócono uwagę na niezwykłą historię 24-letniej tenisistki.
Od kwalifikacji do półfinałów – napisano na profilu Rolland Garros przy zdjęciu Mai Chwalińskiej.
Tegoroczny Roland Garros od początku był mocno związany z polskim tenisem głównie za sprawą Igi Świątek, która czterokrotnie triumfowała w Paryżu i w tym roku walczyła o piąty tytuł. Była liderka rankingu WTA pożegnała się jednak z turniejem już w czwartej rundzie. Niespodziewanie to właśnie Maja Chwalińska przejęła uwagę kibiców i ekspertów.
Polka stała się jedną z największych bohaterek kobiecego turnieju. Jej droga do półfinału jest szeroko komentowana nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Chwalińska pokazuje w Paryżu ogromną pewność siebie, dojrzałość i bardzo inteligentny tenis. W półfinale zmierzy się z Aryną Sabalenką lub Dianą Sznajder i spróbuje przedłużyć swoją niezwykłą serię zwycięstw.