Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce ostrą reakcję i falę krytyki części środowisk politycznych.
W sprawie zabrali głos m.in. Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Antoni Łazarkiewicz, Piotr Niemczyk i Andrzej Seweryn, którzy przesłali wspólne stanowisko do „Faktu”.
Sygnatariusze apelują o uspokojenie debaty i ostrzegają przed zaostrzeniem antyukraińskich nastrojów w Polsce.
Reakcje w Polsce po decyzji Zełenskiego o nazwie „Bohaterów UPA”
Decyzja ukraińskiego prezydenta o nazwaniu jednostki „Bohaterów UPA” została odebrana w Polsce jako gest budzący silne emocje i sprzeciw części środowisk politycznych oraz komentatorskich. W debacie przypomniano, że Ukraińska Powstańcza Armia w polskiej pamięci historycznej wiązana jest przede wszystkim ze zbrodnią wołyńską i mordami na ludności cywilnej.

Bezpośrednim impulsem do napięć był dekret wydany przez Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednostce specjalnej tę nazwę, tłumacząc ją jako próbę „przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska”. W Polsce sprawa natychmiast uruchomiła reakcje na wielu szczeblach władzy i dyplomacji.
MSZ wezwało ukraińskiego ambasadora Wasyla Bodnara, a politycy najwyższego szczebla zapowiedzieli działania w tej sprawie. Były prezydent Andrzej Duda oraz środowisko związane z Karolem Nawrockim mówili o konieczności kroków dyplomatycznych i politycznych.
Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślali z kolei, że eskalacja sporu może działać na korzyść Rosji. W dyskusji pojawił się także gest byłego ambasadora Polski w Ukrainie Bartosza Cichockiego, który zwrócił przyznane mu ukraińskie odznaczenie.

To właśnie ten kontekst sprawił, że reakcje były natychmiastowe i ostre. Jednocześnie sygnatariusze wspólnego stanowiska, wśród których znaleźli się Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Paweł Kasprzak, Antoni Łazarkiewicz, Piotr Niemczyk oraz Andrzej Seweryn, podkreślili, że są świadomi trudnej i złożonej historii relacji polsko-ukraińskich.
W swoim piśmie wysłanym redakcji “Fakt” wskazali, że „wielowiekowa historia wzajemnych krzywd” pozostaje „ogromna i wciąż nieprzepracowana”.
Bujak, Frasyniuk i inni podpisują apel. Krytyka tonu debaty publicznej
Autorzy stanowiska zwrócili uwagę, że mimo historycznych napięć nie powinno się prowadzić dyskusji w sposób, który może osłabiać wsparcie dla Ukrainy w czasie wojny z Rosją. Wprost skrytykowali część wypowiedzi polityków i komentatorów.
– Ze wstydem przyglądamy się publicznym wypowiedziom przedstawicieli polskiej klasy politycznej, ubolewających nad »fatalnym błędem Żeleńskiego«. I pouczających Ukraińców o »prawdziwej historii«, krzyczących o zniewadze polskiej pamięci, podsycających obudzone z uśpienia antyukraińskie fobie – czytamy w stanowisku przesłanym redakcji “Fakt”.
W ich ocenie kluczowe jest to, że ukraińscy żołnierze tej jednostki walczą obecnie na froncie przeciwko Rosji, a sama nazwa – choć budzi kontrowersje – nie zmienia faktu trwającej wojny.
Sygnatariusze podkreślili, że wynik konfliktu ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa całej Europy. Zwrócili uwagę, że emocjonalna i polityczna reakcja w Polsce powinna uwzględniać zarówno przeszłość, jak i aktualną sytuację geopolityczną.
Spór o Order Orła Białego i konsekwencje polityczne decyzji Ukrainy
Po decyzji ukraińskiego prezydenta pojawił się również wątek Orderu Orła Białego, którym wcześniej został odznaczony Wołodymyr Zełenski. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego przedstawi propozycję odebrania odznaczenia, argumentując, że nazwanie jednostki może być wykorzystywane przez rosyjską propagandę.
Do tej kwestii odnieśli się również sygnatariusze listu. Ich zdaniem ewentualne decyzje dotyczące odznaczeń mają znaczenie symboliczne, ale nie zmieniają roli, jaką Zełenski pełni jako przywódca kraju prowadzącego wojnę obronną.
– Podobnie prezydent Wołodymir Zełenski pozostanie niezłomnym przywódcą kraju toczącego bohaterską, krwawą wojnę obronną, której wynik zdecyduje o przyszłości naszego kontynentu, a nie wyłącznie o przyszłości Ukrainy. Nie zmieni tych faktów to, czy zachowa on polski Order Orła Białego, czy zostanie go karnie pozbawiony za obrazę uczuć i pamięci Polaków – napisali w stanowisku przesłanym redakcji “Fakt”.

W dalszej części listu autorzy odwołali się także do historycznych doświadczeń Polski, przywołując okres relacji z ukraińskimi sojusznikami w czasie wojny z bolszewikami. Wspomniano również przypisywane słowa Józefowi Piłsudskiemu po pokoju ryskim: „Ja was bardzo przepraszam, panowie, tak nie miało być”. W ich ocenie obecne decyzje polityczne nie powinny prowadzić do powtórzenia dawnych błędów i załamania strategicznych relacji.
Na zakończenie sygnatariusze zaapelowali do polityków „ze wszystkich politycznych obozów”, by w swoich wypowiedziach i działaniach kierowali się odpowiedzialnością za przyszłość relacji polsko-ukraińskich, a nie wyłącznie emocjami wynikającymi z historii.
