Giertych zwrócił się do Kaczyńskiego. Te słowa wywołały poruszenie w Sejmie

Wydarzenia z Berlina, gdzie niemiecka policja interweniowała wobec członków Ruchu Obrony Granic z Robertem Bąkiewiczem na czele, stały się jednym z głównych tematów pierwszego dnia 60. posiedzenia Sejmu.

Politycy spierali się zarówno o ocenę działań niemieckich funkcjonariuszy, jak i o to, czy działalność środowiska skupionego wokół Bąkiewicza można utożsamiać z patriotyzmem.

Szczególnie głośnym echem odbiło się wystąpienie Romana Giertycha, który zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego.

Czarnek stanął w obronie Bąkiewicza. W Sejmie wrócił temat wydarzeń z Berlina

Jednym z najgorętszych tematów środowych obrad Sejmu były wydarzenia, do których doszło dzień wcześniej w Berlinie. Jednym z polityków, którzy zabrali głos podczas sejmowej debaty dotyczącej kontrowersyjnej sytuacji, był Przemysław Czarnek. Były minister edukacji zdecydowanie stanął w obronie Roberta Bąkiewicza oraz członków Ruchu Obrony Granic. W swoim wystąpieniu przekonywał, że uczestnicy akcji chcieli oddać hołd Polakom pomordowanym przez Niemców podczas II Wojny Światowej, a działania niemieckiej policji ocenił niezwykle krytycznie.

Oto niemieckie bojówki w mundurach brutalnie spacyfikowały i pobiły polskich patriotów, którzy z krzyżem chcieli uczcić pamięć pomordowanych bestialsko milionów Polaków w rocznicę tego co zrobili Niemcy – mówił polityk PiS.

Czarnek stwierdził również, że wszyscy obecni na sali powinni sprzeciwiać się «niemieckiemu rasizmowi wobec Polaków”. Zaapelował do marszałka Włodzimierza Czarzastego o zwołanie Konwentu Seniorów w celu przygotowania deklaracji potępiającej zdarzenie oraz wezwał rząd do wyjaśnienia całej sprawy.

Wystąpienie byłego ministra wywołało silne reakcje na całej sali.

Według komunikatu berlińskiej policji około 15 osób zgromadzonych w żółtych kamizelkach zamierzało wspólnie przejść pod tzw. Polski Głaz Pamięci. Funkcjonariusze nie zgodzili się jednak na taki przemarsz. Przy pomocy tłumacza poinformowano uczestników, że mogą zorganizować zgromadzenie w pobliskim Skulpturenparku albo udać się do miejsca pamięci indywidualnie. Członkowie Ruchu Obrony Granic nie zaakceptowali tych warunków i wraz z krzyżem ruszyli w kierunku pomnika.

Wówczas niemiecka policja podjęła interwencję. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, wobec sześciu osób zastosowano środki ograniczające wolność, a ze względu na stawianie oporu także środki przymusu bezpośredniego. Nagrania opublikowane później w mediach społecznościowych pokazały szarpaninę między aktywistami a funkcjonariuszami. Część uczestników została obezwładniona i skuta kajdankami. Wśród zatrzymanych znalazł się również Robert Bąkiewicz. Choć wszystkie osoby zostały później zwolnione, wydarzenia z Berlina błyskawicznie stały się przedmiotem politycznego sporu w Polsce i jednym z głównych tematów obrad Sejmu.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *