Awantura w Sejmie. Czarnek nagle podszedł do Romana Giertycha. Padły ostre słowa

W trakcie obrad Sejmu doszło do nietypowej sytuacji z udziałem Romana Giertycha, który zmierzał w kierunku mównicy.

Jeszcze zanim rozpoczął wystąpienie, na sali plenarnej słychać było głośne reakcje części posłów, a atmosfera wyraźnie się zaostrzyła.

W pewnym momencie Przemysław Czarnek podszedł w jego stronę i między politykami doszło do krótkiej wymiany zdań.

Roman Giertych na mównicy. Emocje w Sejmie sięgnęły zenitu

Wystąpienie Romana Giertycha wywołało ożywioną reakcję części posłów jeszcze przed jego pojawieniem się przy mównicy. Na sali plenarnej rozległy się głośne okrzyki, a atmosfera wokół gęstniała z każdą chwilą.

— Nie macie żadnych argumentów, skoro Giertych na mównicę. Nie macie argumentów naprawdę, brawo. Zero argumentów, Giertych na mównicę. Brawo — krzyczał Przemysław Czarnek.

Wystąpienie Romana Giertycha

W trakcie wystąpienia Romana Giertycha na sejmowej mównicy nasiliły się reakcje z ław Prawa i Sprawiedliwości, a część posłów wielokrotnie przerywała jego wypowiedź. Szczególnie aktywny był Przemysław Czarnek, który próbował zagłuszać wystąpienie posła Koalicji Obywatelskiej.

— Wszyscy pamiętamy taśmy Tomasza Mraza, gdy mówił pan Romanowski o 18 mln, które wpłacono na szpital w Józefowie za leczenie kolanek Jarosława Kaczyńskiego. Jarku, oddałeś 18 mln dla tego szpitala? Oddałeś funduszowi sprawiedliwości, któremu zabrano pieniądze ofiarom przestępstw? Czy pani Witek oddała pieniądze za dwa lata OIOM-u swojego męża? Czy pan Szumowski oddał za maseczki? — mówił Roman Giertych.

W odpowiedzi Przemysław Czarnek wielokrotnie próbował zagłuszać jego wypowiedź, kierując w stronę posła KO kolejne okrzyki, w tym: „zaraz zemdlejesz” oraz „oddaj kasę”, odnosząc się do ostatnich doniesień medialnych dotyczących afery w Szpitalu Południowym w Warszawie.

„Oddaj kasę”, „Nie macie żadnego prawa”. Starcie Giertych-Czarnek

Dyskusja na sali plenarnej była kontynuowana mimo narastających emocji.

— Obywatele mają prawo być wściekli — dodał Giertych.

W tym momencie Przemysław Czarnek ponownie podniósł się z miejsca i podszedł w kierunku mównicy, skąd kierował kolejne okrzyki pod adresem posła KO.

— Oddaj kasę, oddaj kasę, oddaj kasę! To ty oddaj kasę (…), bo służba zdrowia jest w zapaści! — krzyczał.

— PiS, panie Czarnek, panie Kaczyński, wy nie macie żadnego prawa mówić o wykorzystywaniu szpitali przez polityków. Nie macie żadnego prawa — odpowiedział Giertych.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *