W internecie pojawiło się nagranie, które zamartwia wiernych fanów aktora…
Niezłomny Indiana Jones właśnie został uhonorowany tytułem Legendy Disneya.
Harrison Ford, bo to właśnie on wcielał się w uwielbianego bohatera, właśnie wziął udział w wyjątkowej ceremonii, podczas której odcisnął swoje dłonie w glinie.
Niestety podczas imprezy wierni fani aktora zaczęli zamartwiać się jego stanem zdrowia…
Harrison Ford został „Legendą Disneya”
Harrison Ford od lat nosi miano „żyjącej legendy” dzięki swoim zachwycającym występom w serii filmów „Indiana Jones” oraz „Gwiezdne Wojny”. Aktor ma fanów na całym świecie i jest idolem dla ludzi w każdym wieku — od tych, co śledzili jego początki kariery, po tych najmłodszych, którzy dopiero co odkrywają jego przygody archeologa, w którego się wciela.
82-letni aktor został właśnie uhonorowany mianem „Legendy Disneya”. Z tej okazji zaproszono go na odciśnięcie swoich dłoni i podpis na pamiątkowej glinianej płycie. Aktor znany z miłości do swoich fanów oczywiście nie odmówił i przybył na imprezę, a wraz z nim — szereg paparazzi, którzy przyglądali się jego każdemu krokowi. To właśnie przez nagranie jednego z nich w sieci pojawiło się wiele zaniepokojonych komentarzy na temat stanu zdrowia artysty…


Fani zaniepokojeni zdrowiem Harrisona Forda
Na filmiku, który pojawił się na wielu platformach, widzimy, że wcielający się przed laty w Hana Solo aktor potrzebował użyć dwóch rąk, by podpisać się na glinianej płycie. Miał także problem z odciśnięciem swoich dłoni. Internauci nie kryją swojego zaniepokojenia: „Serce mi pęka, gdy widzę, jak jest słaby” czytamy w komentarzu pod jedną z publikacji filmiku.
Zobacz także
Sam aktor nie zabrał w tej sprawie głosu, jednak jego uśmiech uspokoił część z nich. Nie jest to jednak tajemnicą, że Harrison Ford ma już ponad 80 lat, a lata, gdy mógł swobodnie się poruszać, ma już zdecydowanie za sobą…