Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych pod adresem prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Służby zareagowały po tym, jak w sieci pojawił się zapis rozmowy. Zatrzymany obcokrajowiec jeszcze dziś usłyszy oficjalne zarzuty.
Internetowa rozmowa i interwencja policji
Do zatrzymania doszło w Zielonej Górze, gdzie sprawą zajęli się funkcjonariusze wydziału kryminalnego tamtejszej Komendy Miejskiej Policji.
„Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze zatrzymali mężczyznę, który kierował groźby pod adresem prezydenta RP» — poinformowała mł. asp. Anna Baran.
Działania mundurowych były bezpośrednią reakcją na materiał zarejestrowany na jednym z kanałów internetowych, gdzie podejrzany rozmawiał z osobą o nieustalonej tożsamości. W trakcie tej rozmowy, która trafiła do mediów społecznościowych, padły słowa uznane przez policjantów za groźby pozbawienia prezydenta życia. W rozmowie z Polską Agencją Prasową funkcjonariuszka potwierdziła tożsamość ujętego, wskazując, że „zatrzymanym jest 36-letni obywatel Ukrainy«.
Przekazanie podejrzanego do prokuratury
Po wstępnych czynnościach na komendzie zatrzymany ma trafić do prokuratury.
„Mężczyzna w sobotę zostanie doprowadzony do prokuratury» — przekazała PAP mł. asp. Anna Baran.
To właśnie wtedy ma zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty. Następnie prokurator prowadzący sprawę zdecyduje, czy zastosować wobec niego środki zapobiegawcze, na przykład dozór policji albo wniosek o areszt.
Policja sprawdza teraz, czy groźby były jednorazowym wybrykiem, czy częścią szerszego działania. Śledczy próbują też ustalić, kim jest druga osoba biorąca udział w nagranej rozmowie.
Konsekwencje prawne i grożąca kara
Obywatel Ukrainy odpowie przed polskim sądem za swoje słowa. Jak przekazała PAP mł. asp. Anna Baran, 36-latkowi postawiony zostanie zarzut z artykułu 226 Kodeksu karnego, który dotyczy publicznego znieważenia konstytucyjnego organu państwa, czyli w tym przypadku prezydenta.
Za taki czyn grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do dwóch lat więzienia. O tym, jak surowa będzie ostatecznie kara i jak poważne były wypowiedziane groźby, zdecyduje sąd po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez śledczych.
