Wojciech Ślusarczyk, radny powiatowy PSL z Radomska, zamieścił na Facebooku przeróbkę mema z Martą Nawrocką i dopisał:
«A Shrek gdzie???». Prokuratura Rejonowa w Radomsku postawiła mu zarzut znieważenia prezydenta i jego żony.
Na wyjaśnienie, czy słowo «Shrek» może kogoś znieważyć, powołano biegłego językoznawcę.
Został oskarżony o znieważenie prezydenta. Napisał pod memem z Martą Nawrocką: A gdzie jest Shrek
W sierpniu 2025 roku, tuż po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego, w prawicowych mediach społecznościowych zaczął krążyć mem — przeróbka grafiki, na której Marta Nawrocka stylizowana jest na bajkową księżniczkę z napisem «Pierwsza dama Polski» i «Królowa Marta». Wojciech Ślusarczyk, radny powiatu radomszczańskiego z PSL i były burmistrz Przedborza, zamieścił tę grafikę na swoim Facebooku, zostawiając napis «Pierwsza dama Polski» i dopisując na środku trzy słowa: «A Shrek gdzie???» Następnego dnia do prokuratury trafiło zawiadomienie.
Biegły lingwista, pół roku śledztwa i zarzut z art. 135 k.k.
Prokuratura Rejonowa w Radomsku wszczęła śledztwo, powołała biegłego z zakresu lingwistyki z zadaniem oceny, czy słowo «Shrek» może znieważać prezydenta, oraz zapytała Martę Nawrocką, czy chce wystąpić jako pokrzywdzona. Zapytała też szefa Kancelarii Prezydenta o opinię głowy państwa. W maju 2026 roku, ponad dziewięć miesięcy po publikacji, prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutu. Ślusarczyk usłyszał zarzut znieważenia prezydenta i jego żony. Za znieważenie głowy państwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Przesłuchany 16 czerwca jako podejrzany — nie przyznał się do winy.
«Powinienem poczuć się jak zbój. Nie cenię ludzi bez poczucia humoru»
Radny nie ukrywa zdziwienia tempem i powagą, z jaką potraktowano jego post. Adwokat Michał Spólnicki zauważył, że oryginalny mem był tworzony i udostępniany przez zwolenników prezydenta, którzy zachwycali się atrakcyjnością pary prezydenckiej — Ślusarczyk jedynie dopisał swój komentarz do tej narracji. Sam radny podsumował sprawę bez owijania w bawełnę, cytowany przez «Gazetę Radomszczańską».
Prokuratura zareagowała błyskawicznie, jakby to było nie wiem jak wielkie przestępstwo. Naprawdę, powinienem poczuć się jak zbój. Nie cenię ludzi pozbawionych poczucia humoru. Z reguły bywają mało inteligentni.
Sprawa natychmiast stała się symbolem dyskusji o granicach krytyki władzy i art. 135 k.k., czyli przepisu o znieważeniu prezydenta. Internauci pytają, czy porównanie do filmowego Shreka, gburowatego ogra o dobrym sercu, naprawdę mieści się w tej kategorii. Odpowiedź — po zapoznaniu się z opinią biegłego lingwisty — należy do sądu.


