Jak wygląda życie kobiet po pięćdziesiątce, samotnych i bez męża? Postanowiłam odpowiedzieć.

„Kobiety po pięćdziesiątce, jak żyjecie, jeśli jesteście singielkami i nie macie męża?” – postanowiłam odpowiedzieć.

Chciałabym poruszyć temat samotnych kobiet po 50-tce. Co powinny zrobić w takiej sytuacji? Wyjaśnię wszystko krok po kroku.

Kiedy kobieta ma 40 lat, nie traci jeszcze nadziei na spotkanie mężczyzny, z którym spędzi resztę życia.

Jeśli jednak jest starsza, ta nadzieja wciąż istnieje i nie zgasła. I prawdopodobnie lepiej jest wciąż mieć nadzieję niż nie mieć jej wcale. Osobiście tak uważam.
Znam kobiety, które poznały mężczyzn po 50. roku życia. To nie jest opcja na całe życie, ale warto ją rozważyć. Choćby po to, by uniknąć poczucia, że ​​w danej chwili nie czujemy się oszukani.

Nie wszystkie singielki po pięćdziesiątce rozumieją korzyści płynące z bycia singielką: nie trzeba się o nikogo troszczyć, zwłaszcza jeśli w tym wieku znudził się mężczyzna, nie trzeba znosić czyichś wad, które z wiekiem tylko się pogłębiają.
Trzeba umieć żyć dla siebie, a nie użalać się nad sobą: „Nie mam męża, więc jestem niekompletną kobietą, więc co mam zrobić?”.
Z jakiegoś powodu mamy tendencję do zakładania, że ​​jeśli kobieta nie znalazła mężczyzny (idzie ulicą i bum… znajduje mężczyznę), to coś z nią nie tak. A może wręcz przeciwnie, jest w porządku i jest bardziej kompletna niż kobieta zamężna. W końcu singielka nie postrzega siebie jako pół mężczyzny, ale jako osobę w pełni.

Można żyć całkiem normalnie bez męża:

Ciesz się życiem;
obudź się rano i pomyśl, jakie mam szczęście;
dbaj tylko o siebie;
gotuj tylko to, co lubisz;
wydawaj pieniądze tylko na siebie, dzieci i wnuki. A jeśli ich nie masz, możesz zaoszczędzić na podróż;
możesz żyć dla własnej przyjemności, dla radości i nie smucić się z powodu tego, czego nie masz.
Więc po 50-tce życie bez mężczyzny może być o wiele lepsze niż z nim. Nie musisz skupiać się na tym, że jeśli nie ma mężczyzny u twego boku, to życie jest porażką. Życie nie powinno zależeć od tego, kto jest u twego boku. To absolutnie błędne podejście. Dokładnie tak myślę. A ty co o tym myślisz?

„Podlałam” Dekabrystę herbatą i obsypałam go kwiatami. Jaką herbatę najlepiej parzyć i jak
długo, a krety przestaną mnie dręczyć! Jak pozbyć się wszystkich kretów bez wody, butelek i pułapek.
Kupiłam samochód za własne pieniądze, a teściowa postanowiła, że ​​będę jej osobistą taksówką. Moja cierpliwość się skończyła.
Sekret długowieczności 102-letniej aktorki: koniak, zabawa, czterech mężów i życie bez diet.
Znany profesor nauczył mnie prostych ćwiczeń dla oczu. Teraz nie boję się dużo robić na drutach, moje oczy w ogóle się nie męczą, same się wyćwiczyły.
Dawna wieża ciśnień została przekształcona w budynek mieszkalny. Jak wyglądają tu apartamenty? Pokażę ci zdjęcie.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *