Czasami w imię zdrowia wyrządzamy naszym ciałom więcej szkody niż pożytku, pisze HealthyWay.
Higiena jest oczywiście ważna, ale nawet w tej dziedzinie najlepiej zachować umiar.
Oto 10 nawyków, z których warto zrezygnować:
1. Suszenie rąk gorącym powietrzem.

To odwieczny spór: co jest lepsze – wycieranie rąk ręcznikami papierowymi czy używanie suszarki do rąk? Otóż suszarki do rąk nie tylko nie usuwają bakterii, ale wręcz rozprzestrzeniają je po całym pomieszczeniu poprzez unoszące się w powietrzu kropelki. Co więcej, suszarki do rąk są głośne, niewygodne w użyciu i mogą wysuszać skórę. A jeśli dbasz o środowisko, pamiętaj: suszarki do rąk zużywają dużo energii.
Wniosek: Ręczniki są skuteczniejsze w walce z zarazkami.
2. Moczenie naczyń.

Kuszące jest pozostawienie brudnych naczyń w zlewie, zwłaszcza gdy jest się zbyt leniwym, żeby je umyć. Ale brudna woda po zmywaniu to siedlisko bakterii E. coli i Salmonelli. Według badań Uniwersytetu Stanowego Arizony, 50–80% mikroorganizmów powodujących zatrucia pokarmowe rozmnaża się w domu. A gdzie dokładnie? Zgadliście: na gąbce do mycia naczyń i w zlewie! W zlewie jest więcej bakterii niż w toalecie!
Wniosek: Nie zwlekaj ze zmywaniem naczyń.
3. Totalna wojna z zarazkami.

Czy mycie rąk mydłem antybakteryjnym ma sens? Zazwyczaj zawiera ono triklosan, który został niedawno zbadany przez naukowców. Stwierdzili oni, że substancja ta „nie jest skuteczniejsza w zapobieganiu objawom chorób zakaźnych ani zmniejszaniu liczby bakterii na dłoniach niż zwykłe mydło”, a fakt, że zabija również pożyteczne bakterie, może prowadzić do „powstania bakterii opornych na antybiotyki”. Nawiasem mówiąc, stosowanie triklosanu zostało niedawno prawnie ograniczone w Stanach Zjednoczonych.
Podsumowanie: Aby zwalczać zarazki, najlepiej jest używać zwykłego mydła.
4. Mycie świeżych warzyw.

Naukowcy z Uniwersytetu Cornella twierdzą, że niewielka ilość gleby w jedzeniu jest nieszkodliwa, a dokładne mycie warzyw i owoców z ogrodu nie jest konieczne. Według nich geofagia – spożywanie gleby – jest praktykowana przez ludzi od tysięcy lat i pomaga chronić żołądek przed patogenami, toksynami i pasożytami. Geofagię najczęściej obserwuje się u kobiet we wczesnej ciąży i dzieci – grup najbardziej narażonych na pasożyty i patogeny.
Podsumowanie: Nie przejmuj się, jeśli na warzywach pozostały resztki ziemi – to dobre dla ciebie!
5. Przechowuj wszystko w lodówce.

Oczywiście, niektóre produkty spożywcze (takie jak mięso) wymagają przechowywania w lodówce. Jednak według badania opublikowanego w „Journal of Physiological Anthropology”, owoce i warzywa wystawione na działanie ciepłego powietrza ulegają lekkiej fermentacji, która prowadzi do produkcji korzystnych probiotyków! W przeszłości ludzie często fermentowali mleko, zakwas i warzywa przed spożyciem. Okazuje się, że zwiększa to wartość odżywczą pożywienia i wzmacnia układ odpornościowy!
6. Niechęć do dzielenia się sztućcami.

Najprawdopodobniej, gdybyś poszedł z przyjaciółmi do kawiarni i zamówił deser dla trzech osób, poprosiłbyś o osobną łyżeczkę dla każdej osoby. Przecież jedzenie tylko jedną łyżką jest szkodliwe, prawda? Wcale nie!
Naukowcy twierdzą, że rozprzestrzenianie pożytecznych bakterii jelitowych to dobry pomysł. Kiedy dzielisz się śliną z innymi zdrowymi osobami, ich mikroby przenikają do Twojej własnej mikroflory, co wzmacnia Twój układ odpornościowy. Oczywiście nie dotyczy to osób chorych. Zachowaj szczególną ostrożność z napojami: wystarczy jeden łyk, aby ślina przedostała się do Twojego kubka.
Podsumowanie: Dziel się jedzeniem i napojami ze zdrowymi przyjaciółmi, aby wzmocnić swój układ odpornościowy.
7. Relaks pod prysznicem.

Długi, gorący prysznic to prawdziwa przyjemność, bez wątpienia. Ale czy jest dobry dla skóry? Niestety, nie. Gorący prysznic pozbawia skórę ochronnego sebum, dlatego najlepiej ograniczyć czas kąpieli do minimum. Mydło również odgrywa rolę. Wiele rodzajów mydła pozbawia skórę ochronnego natłuszczenia, powodując jej nadmierne przesuszenie. Najlepiej używać mydła do skóry wrażliwej i dokładnie je spłukać. I jeszcze jedna niespodzianka: gorący prysznic najlepiej brać przed snem, a nie rano! Uczucie chłodu po prysznicu spowalnia metabolizm, zapewniając spokojniejszy sen.
Wniosek: Unikaj zbyt długiego brania gorących pryszniców i bierz je wieczorem, aby lepiej spać.
8. Nadmierne używanie patyczków kosmetycznych.

Wiele osób uważa, że woskowina uszna to nieprzyjemna substancja, którą należy bezwzględnie usunąć. W rzeczywistości jest to mieszanina sebum, wydzielin z gruczołów słuchowych zewnętrznych i komórek naskórka. To normalny proces oczyszczania organizmu, który nie wymaga żadnej ingerencji z zewnątrz. Nie wspominając już o tym, że wkładanie cienkich przedmiotów do ucha to pewny sposób na uszkodzenie błony bębenkowej. Jeśli naprawdę tego nie znosisz, wlej kilka kropli oleju mineralnego do ucha, aby zmiękczyć woskowinę, przepłucz je czystą wodą i osusz ręcznikiem. To w zupełności wystarczy.
Wniosek: Nigdy nie wkładaj niczego do uszu. O ile woskowina nie przeszkadza Ci w słyszeniu, zostaw ją w spokoju.
9. Obsesja na punkcie peelingów.

Traktowanie skóry jak deski do szlifowania to duży błąd. Regularny peeling jest bezużyteczny. Jest tak samo szkodliwy jak gorący prysznic: peeling usuwa warstwę ochronną sebum. A czasami może nawet uszkodzić samą skórę. Dermatolodzy zalecają złuszczanie nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu. A jeśli skóra jest zaczerwieniona i podrażniona, rób to jeszcze rzadziej.
Wniosek: Peelingi są dobre. Ale nie codziennie. I nie słuchajcie dermatologów, którzy na nich zarabiają.
10. Strach przed przetłuszczającymi się włosami.

Oleje wydzielane przez włosy są korzystne zarówno dla włosów, jak i skóry. Tworzą warstwę ochronną, która zapobiega nadmiernej utracie wilgoci. Niestety, szampon nie przejmuje się tym, co usuwa: dobroczynne oleje, czy brud, pot i resztki makijażu. Szampon całkowicie usuwa tę warstwę ochronną, pozostawiając włosy suche i łamliwe. Oczywiście, jeśli mieszkasz w bardzo wilgotnym klimacie lub mocno się pocisz, codzienne mycie włosów szamponem nawilżającym jest korzystne. Ale dla większości osób jest to całkowicie zbędne.
Podsumowanie: Staraj się myć włosy jak najrzadziej, nawet jeśli oznacza to związanie ich w kucyk.