Ubrania na kanapie? Moda, długo zaniedbywana przez terapeutów, stała się jednym z ich nowych terytoriów.
O dwoistej naturze, przywołuje zarówno to, co intymne, jak i to, co społeczne.
To ozdobnik emocji, który opowiada historię projektantów i na nowo łączy nas z samymi sobą.Pomiń reklamę
„Wciąż widzę siebie, jako dziecko, próbującego sobie ją wyobrazić, tę kobietę.
Trochę banalnie, chodziła do kasyna nad morzem, tańczyła i piła koktajle. […] Przez całe życie wyobrażałem sobie tę kobietę w wieczorowej sukni i ze słomianą torbą. Tak piękną. I tak prostą, że stała się nieosiągalna. To ją chciałbym wam przedstawić”.
Ta notatka, podpisana przez Simona Porte Jacquemusa, została umieszczona na siedzeniach gości podczas jego pokazu La Riviera we wrześniu ubiegłego roku, w ogrodach Ambasady Włoch w Paryżu. Zwierzenia to znak rozpoznawczy projektanta.
Z charakterystyczną dla siebie naturalnością opowiada o swoich radościach, fantazjach i wspomnieniach z dzieciństwa. Regularnie wspomina o swojej matce, która zmarła, gdy miał 19 lat: to ona jest prawdziwą bombą jego pokazu wiosna/lato 2018. „Chyba nigdy nie widziałem mojej matki tak pięknej, jak w te wieczory po plaży, prawdopodobnie zakochanej. To o niej chciałem mówić w tym sezonie”. Każda z jego kolekcji, bez żadnych filtrów, odsłania aspekt jego autobiografii, skrupulatnie publikowanej na Instagramie. Rzadko kiedy psychologia projektanta mody jest tak eksponowana. Czy moda może być terapeutyczna? To prawda, że ubrania najczęściej mówią o czymś innym niż one same: inscenizują reprezentację siebie i świata. Pod tym względem nie odbiegają one zbytnio od sfery psychoanalizy . Co nasze ubrania mówią o nas? I co projektanci mówią o ubraniach, które sobie wyobrażają?
Tryb newslettera
W każdy czwartek
Poznaj co tydzień najświeższe nowinki ze świata mody: pokazy mody oraz pomysły na look i trendy analizowane przez zespół redakcyjny.Adres e-mailRejestr
Istotna daremność
Choć dyscypliny humanistyczne, takie jak socjologia czy historia sztuki, często wybierają odzież lub modę jako przedmiot swoich badań, nie można tego samego powiedzieć o psychologii. „Psychologia mody nie jest uważana za szlachetny przedmiot; nie interesuje badaczy. Kiedy się ją bada, mówimy tylko o ubraniach. Częściowo wynika to z faktu, że moda nie jest nauką ścisłą; opiera się na intuicji i doznaniach, które nie są obiektywnymi parametrami” – wyjaśnia psychoterapeutka Catherine Bronnimann, była wykładowczyni Uniwersytetu Sztuki i Projektowania w Genewie, która zauważa brak prac teoretycznych poświęconych psychologii ubioru. „Niewiele analiz koncentruje się na badaniu działania mody i jej wpływu na wyobraźnię. A jednak ubieranie się jest gestem przynależności i indywidualizacji, bogatym w znaczenia” – kontynuuje autorka książki „Sukienka Psyche”. Próba połączenia psychoanalizy z odzieżą (wydawnictwo L’Harmattan).
Na filmie kolekcja La Bomba od Jacquemusa
Frédéric Monneyron, socjolog specjalizujący się w modzie i luksusie, dzieli się następującą obserwacją: „Poza pracami Freuda i Lacana dotyczącymi fetyszyzmu ubioru oraz badaniami amerykańskiego psychiatry Roberta Stollera nad przebieraniem się za kogoś innego, źródła na ten temat są ograniczone. Badania koncentrowały się na ciele, a nie na ubraniu, uważanym za zwodniczy wygląd. Uważam jednak, że pozory sięgają głęboko. Oscar Wilde powiedział: »Prawdziwą tajemnicą świata jest to, co widzialne, a nie to, co niewidzialne«”. Autor książki *La Frivolité essentielle* (Éditions PUF) kontynuuje: „Wciąż nie do końca zrozumieliśmy psychosocjologiczne implikacje piękna w ogóle, a mody w szczególności”.
Ubranie, projekcja samego siebie

W jaki sposób ubiór może pomóc nam lepiej zrozumieć indywidualne zachowania oraz koncepcje ego i superego? „Zawsze fascynują mnie zmiany w ubiorze, które zachodzą podczas terapii. Rzadko są one werbalizowane, ale ubiór rzeczywiście opiera się na komunikacji niewerbalnej. To cichy język, którym wysyłamy sygnały dotyczące naszej tożsamości, naszego stosunku do uwodzenia i skromności” – mówi Catherine Bronnimann. Psychoterapeutka zauważa, że pacjenci z zaburzoną tożsamością psychologiczną zazwyczaj nie wykazują zainteresowania ubiorem. Marie de Noailles, psycholog, specjalistka od uzależnień i psychoterapeutka, również obserwuje, jak ubierają się jej pacjenci: „Widzę ludzi ubranych od stóp do głów, którzy mimo to są w stanie paniki. To sposób na ukrycie swojego niepokoju”. Co więcej, nie ubiera się tak samo dla każdego pacjenta, którego przyjmuje. „Kiedy widzę młodych ludzi, staram się ubierać swobodnie, aby czuli się swobodnie. Zawsze dbam o to, aby moje stroje nie onieśmielały moich pacjentów”.
Nasze ubrania to druga skóra, odciśnięta naszymi emocjami i uczuciami. Jak powiedział pisarz Henri Michaux: „Ubranie to wizja samego siebie, którą nosimy”. Ujawnia ono pozycję społeczną i osobowość; mówi, kim jesteśmy, ale także kim chcielibyśmy być. Moda, źródło marzeń i fantazji, pozwala jednostkom konstruować maskę społeczną, dostosowującą się do różnych sytuacji i nastrojów. Nasze ubrania podkreślają uwagę i troskę, jaką poświęcamy sobie; są ściśle powiązane z poczuciem własnej wartości. „Często słyszymy, jak kobiety mówią: »Nie mam się w co ubrać«”. Może to odzwierciedlać ich trudności w znalezieniu swojego miejsca w świecie, poczucie niższości. Może to również wynikać z braku akceptacji pewnych zmian, nieodłącznie związanych z każdym życiem – elementów, których nie potrafimy się pozbyć, co oznacza, że nawet jeśli nasze szafy są pełne, nie ma niczego, co naprawdę odpowiadałoby naszym aktualnym pragnieniom” – wyjaśnia Catherine Bronnimann. Podczas gdy psychologiczna funkcja ubrań jest bogata w znaczenia, psychologia projektantów ujawnia ich modowe wybory.
Dobrostan twórców
Węgierski psycholog Mihály Csíkszentmihályi ( Kreatywność: Psychologia odkryć i wynalazków, Robert Laffont Publishers) badał osobowości kreatywne i mówił o ich złożoności: „Zamiast być jednostką, każda z nich jest wielością”. Najsłynniejsi projektanci mody mają swoje alter ego i często czują potrzebę chowania się za publicznymi personami. Karl Lagerfeld, na przykład, ma swoją marionetkę, ponieważ lubi opisywać siebie z autoironicznym humorem, a Rick Owens umieszcza w swoich butikach gigantyczną figurę woskową samego siebie – awatara naturalnej wielkości. Azzedine Alaïa zawsze nosił ten sam garnitur, czarną koszulę z kołnierzykiem Mao. To rodzaj zbroi w branży znanej z destrukcyjności. „Wypalenie zawodowe jest powszechne wśród projektantów. Ich harmonogramy są wręcz nieludzkie, a z każdą kolekcją muszą coraz bardziej zaskakiwać i uwodzić. To nagłe uwielbienie, które towarzyszy sławie, ten zastrzyk ego, z którym nie wszyscy potrafią sobie poradzić” – komentuje Marie de Noailles, która zajmowała się w szczególności Johnem Galliano. Karl Lagerfeld, który zawsze twierdził, że prowadzi bardzo zdrowy tryb życia, określił siebie jako „nagrodę za cnotę bez zasług”. Alexandre Mattiussi , założyciel marki AMI, zwierza się: „Muszę czuć się dobrze. Ciężko pracuję nad swoim samopoczuciem, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie jestem osobą, która potrafi pracować pod presją, w gniewie czy agresji. Funkcjonuję tylko dzięki kontaktom międzyludzkim i humorowi. Czuję się tu jak w domu; nie mam szefa. Ludzie podążają za moim tempem i szanują je. To przyjemne i wymaga dużej odpowiedzialności. Jestem jak kapitan, a jeśli ja nie czuję się dobrze, mój zespół też nie”.
Moda autobiograficzna
AMI to on: ta pełna empatii i radości moda odzwierciedla jego własny wizerunek; jego osobowość przenika jego markę. Żadne alter ego nie jest możliwe. „Nie próbuję tworzyć ubrań, które będą przypominać kogoś innego; raczej próbuję z czasem zdefiniować, kim naprawdę jestem” – kontynuuje projektant, który właśnie wprowadził na rynek swoją nową linię na jesień/zimę 2018 : odzież męską dla kobiet. „Być może podświadomie zadaję sobie pytanie: gdybym był kobietą, jak chciałbym się ubierać? Wokół kobiet krąży pewien rodzaj fantazji, który jest znacznie mniej powszechny u mężczyzn. Projektuję kobietę moich marzeń, ale w zrównoważony sposób, ponieważ chcę, żeby czuła się komfortowo w swoich ubraniach, żeby stały się one rodzajem ochronnej skorupy, bez nadmiernej seksualności”. Jacquemus stworzył również markę, która jest przedłużeniem jego osobowości. A jego kolekcje są wyraźnie prezentowane jako autobiograficzne. Narcystyczne podejście? „Nie, niekoniecznie” – odpowiada Catherine Bronnimann. „Pozwala przede wszystkim łatwiej utożsamić się ze Stwórcą i objąć cały Jego wszechświat”. A poza tym mówi się, że dobrze mówić można tylko o tym, co się zna: czyli o sobie?
Aby pójść dalej…
@thepsychologieoffashion , konto na Instagramie, które analizuje wewnętrzne mechanizmy branży modowej z psychologicznej perspektywy.
„Elite”, nowy serial Netflixa, rozgrywa się w jednej z najbardziej konkurencyjnych szkół w Hiszpanii, gdzie mundurki szkolne nie zacierają różnic społecznych.
„McQueen” , dokument w reżyserii Iana Bonhôte i Petera Ettedgui, opowiada o życiu, karierze i niezwykłym talencie „enfant terrible” mody, angielskiego projektanta Alexandra McQueena, który popełnił samobójstwo w wieku 40 lat w 2010 roku. W kinach od 2019 roku.