Gdańska policja oficjalnie zajęła się sprawą marki odzieżowej, którą chętnie promuje prezydent Karol Nawrocki.
Według doniesień PAP oraz lokalnych mediów, w grę wchodzi poważne naruszenie przepisów prawa własności przemysłowej.
Te doniesienia rzucają nowe światło na działalność głowy państwa tuż przed zbliżającym się weekendem.
Policyjne dochodzenie w Gdańsku
Kontrowersje wokół symbolu „R”
Tłumaczenia prezydenta Karola Nawrockiego
Reakcja marki i skutki prawne
Policyjne dochodzenie w Gdańsku
Oficer prasowy gdańskiej policji, asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficjalnie potwierdził, że do Wydziału do Spraw Przestępstw w Ruchu Drogowym i Wykroczeń wpłynęło zawiadomienie. Sprawa dotyczy naruszenia przepisów Ustawy prawo własności przemysłowej przez markę Nowrocky, której ubrania nosi prezydent.
Funkcjonariusze sprawdzają obecnie, czy doszło do złamania artykułu 308 wspomnianej ustawy. Zgodnie z tym przepisem, wprowadzanie do obrotu towarów z oznaczeniem sugerującym ochronę prawną, która jeszcze nie została przyznana, jest czynem zabronionym. Policja musi teraz ustalić, czy firma świadomie wprowadzała konsumentów w błąd, posługując się symbolem zastrzeżonym w niewłaściwym czasie.
Kontrowersje wokół symbolu „R”
Dziennikarze trójmiejskiej „Gazety Wyborczej” zwrócili uwagę na specyficzne oznaczenie widniejące na czapkach i koszulkach marki. Chodzi o literę „R” wpisaną w okrąg, przy czym nie każdy konsument wie, co konkretnie oznacza ten symbol w świetle prawa. W rzeczywistości jest to skrót od angielskiego słowa „registered”, informujący o oficjalnym wpisie do rejestru Urzędu Patentowego.

Tymczasem marka Nowrocky wciąż oczekuje na zakończenie procedury, która ma nastąpić dopiero pod koniec marca. Do tego momentu używanie tego znaku jest prawnie zabronione. Właśnie to niedopatrzenie stało się głównym powodem interwencji organów ścigania, które badają teraz legalność prezentowanych publicznie produktów.
Tłumaczenia prezydenta Karola Nawrockiego
Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do skandalu na antenie Polsat News, odcinając się od zarzutów o czerpanie zysków. Wyjaśnił, że marka towarzyszyła mu w kampanii i stała się jej trwałym elementem. Tłumacząc obecność w tych ubraniach u olimpijczyków, prezydent stwierdził: „Akurat włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie włożyłbym inną. Natomiast pożyczyłem od niego t-shirt i czapeczkę”.
Głowa państwa podkreśliła, że prawa do znaku należą do siostry, Niny Nawrockiej. Rejestracja marki miała na celu jedynie ochronę nazwiska przed komercyjnym wykorzystaniem, nie przynosząc prezydentowi żadnych korzyści finansowych.
Reakcja marki i skutki prawne
Reakcja na medialne doniesienia była natychmiastowa, co zauważyły źródła zbliżone do redakcji „Gazety Wyborczej”. Z oficjalnej strony internetowej oraz profili społecznościowych marki Nowrocky usunięto zdjęcia towarów opatrzonych kwestionowanym symbolem.
Obecnie trwa okres przejściowy w Urzędzie Patentowym, który zakończy się 23 marca bieżącego roku. Jeśli do tego czasu nikt nie zgłosi sprzeciwu, Nina Nawrocka uzyska pełne prawo do posługiwania się literą „R” w kółeczku. Do tego momentu gdańska policja będzie analizować, czy wcześniejsze działania firmy wyczerpały znamiona wykroczenia. Sprawa budzi duże emocje, ponieważ dotyczy wizerunku najważniejszej osoby w państwie oraz rzetelności polskiego obrotu gospodarczego.