Przed ambasadą Ukrainy w Warszawie zrobiło się głośno. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać tłum z biało-czerwonymi flagami i słychać mocne hasła.
Sprawa szybko wywołała lawinę komentarzy.
Janusz Kowalski – kim jest poseł PiS i jaka jest jego droga polityczna?
Janusz Kowalski przed ambasadą Ukrainy w Warszawie
Burza w sieci po wpisie Kowalskiego. Ostre komentarze i odpowiedź posła
Janusz Kowalski – kim jest poseł PiS i jaka jest jego droga polityczna?
Janusz Marcin Kowalski, urodzony 11 kwietnia 1978 roku w Opolu, to polityk i prawnik, który od lat funkcjonuje w krajowej polityce oraz administracji publicznej. Jest posłem na Sejm IX i X kadencji, a wcześniej pełnił funkcje w rządzie oraz samorządzie. Jego ścieżka zawodowa i partyjna była jednak znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Ukończył III Liceum Ogólnokształcące w Opolu, a następnie studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, gdzie zdobył tytuł magistra administracji w 2004 roku oraz magistra prawa w 2008 roku. Swoje wykształcenie uzupełnił studiami podyplomowymi z zakresu prawa spółek na Uniwersytecie Warszawskim, które zakończył w 2011 roku.
Politycznie zaczynał w środowiskach młodzieżowych związanych z Unią Wolności, działając w Młodych Demokratach. Później związał się ze stowarzyszeniem Młodzi Konserwatyści, do którego przystąpił w 1997 roku w Łodzi, a już rok później współtworzył jego struktury w Opolu. Był również związany ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, wchodzącym w skład Akcji Wyborczej Solidarność. W kolejnych latach przeszedł do Przymierza Prawicy, a następnie do Prawa i Sprawiedliwości.
W 2002 roku uzyskał mandat radnego Opola z lokalnego komitetu wyborczego. W późniejszych latach był także członkiem Platformy Obywatelskiej, z której jednak odszedł po konflikcie wewnętrznym. Równolegle angażował się w działalność społeczną – w latach 2003–2008 stał na czele Stowarzyszenia „Stop Korupcji”.
Jego kariera obejmowała również stanowiska w administracji rządowej i spółkach Skarbu Państwa. Pracował m.in. w Ministerstwie Gospodarki oraz w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. W latach 2014–2015 był zastępcą prezydenta Opola. Zasiadał w zarządach i radach nadzorczych takich podmiotów jak PGNiG, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Poczta Polska czy KGHM Polska Miedź.
W 2019 roku, startując jako przedstawiciel Solidarnej Polski z listy PiS, zdobył mandat posła w okręgu nr 21, uzyskując 20 973 głosy. Po wyborach został sekretarzem stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. W 2022 roku objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W 2023 roku ponownie uzyskał mandat poselski, tym razem zdobywając 14 593 głosy. W 2024 roku wrócił do Prawa i Sprawiedliwości i wszedł w skład komitetu wykonawczego partii.

Janusz Kowalski przed ambasadą Ukrainy w Warszawie. Nagranie i hasło „Wołyń! Pamiętamy!”
1 marca na platformie X Janusz Kowalski zamieścił wpis, który błyskawicznie przyciągnął uwagę użytkowników.
– Wołyń! Wołyń! Pamiętamy! Tłum skanduje przed ukraińską ambasadą w Warszawie – napisał Janusz Kowalski na platformie X.
Do wpisu dołączony został krótki film. Widać na nim, jak polityk idzie ulicą w otoczeniu grupy osób trzymających polskie flagi. Z nagrania wyraźnie słychać powtarzane przez uczestników hasło: „Wołyń! Wołyń! Pamiętamy!”. Tłum porusza się w kierunku ambasady Ukrainy w Warszawie, a atmosfera ma charakter manifestacji.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Jedni uznali je za wyraz przypominania o historycznych krzywdach, inni odczytali jako działanie wymierzone w relacje polsko-ukraińskie w obecnej sytuacji międzynarodowej. Sam wpis był krótki, ale przekaz – wzmocniony obrazem i okrzykami – wywołał szeroką dyskusję.
Burza w sieci po wpisie Kowalskiego. Ostre komentarze i odpowiedź posła
Pod opublikowanym nagraniem pojawiło się wiele głosów krytycznych. Część internautów zarzucała politykowi wybiórcze podejście do historii i brak konsekwencji w publicznych działaniach.
W komentarzach można było przeczytać między innymi:
– Nagle sobie przypomniałeś? – napisał jeden z użytkowników platformy X pod wpisem Janusza Kowalskiego.
Inny komentujący zwrócił się bezpośrednio do posła słowami:
– Dlaczego NIGDY nie skandowałeś @JKowalski_posel pod ambasadą rosji? Nie słyszałeś o Katyniu? – pisał użytkownik platformy X w odpowiedzi na wpis Janusza Kowalskiego.
Pojawiły się także mocniejsze oskarżenia, jak choćby:
– Czy wy zwariowaliście? Jesteście agenturą Moskwy? – pytał jeden z komentujących.
Na ostatni komentarz poseł zdecydował się odpowiedzieć osobiście.
– Panie Piotrze! Mój śp. Tata urodził się na Wołyniu. Ludobójstwo na Wołyniu dokonane na Polakach przez Ukraińców nie zostało rozliczone. Pana słowa bardzo bolą. – pisał Janusz Kowalski w odpowiedzi na komentarz.
Wołyń! Wołyń! Pamiętamy!🇵🇱
— Janusz Kowalski 🇵🇱 (@JKowalski_posel) March 1, 2026
Tłum skanduje przed ukraińską ambasadą w Warszawie. pic.twitter.com/7ixym6oScs