Stany Zjednoczone wysyłają do Polski nieoficjalne sygnały, które mogą mieć poważne znaczenie dla bezpieczeństwa całego regionu. W tle pojawia się temat strategicznego sprzętu bezpieczeństwa-systemów Patriot i rosnących napięć na Bliskim Wschodzie. Warszawa już zabrała głos, ale kulisy sprawy pokazują, że sytuacja jest znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Amerykanie zwrócili się do Polski. Chodzi o kluczowy system obrony
Rząd reaguje stanowczo: «Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem”
Wojna na Bliskim Wschodzie, Cieśnina Ormuz i wściekłość Trumpa
Amerykanie zwrócili się do Polski. Chodzi o kluczowy system obrony
Według ustaleń «Rzeczpospolitej” Stany Zjednoczone w nieoficjalnych rozmowach zasugerowały Polsce możliwość przerzucenia jednej z baterii systemu Patriot na Bliski Wschód. Propozycja ta ma związek z eskalacją konfliktu w regionie, w tym z atakami Iranu oraz rosnącym zapotrzebowaniem na systemy obrony przeciwrakietowej.
W grę miałoby wchodzić nie tylko przekazanie samej baterii, ale również pocisków PAC-3 MSE, które znajdują się już na wyposażeniu Wojska Polskiego. To właśnie te efektory są obecnie szczególnie intensywnie wykorzystywane w działaniach bojowych, co powoduje szybkie kurczenie się zapasów w regionie.
Z doniesień wynika, że kraje Zatoki Perskiej wystrzeliły już tysiące pocisków przechwytujących, co znacząco ograniczyło ich zdolności obronne. W tej sytuacji Waszyngton poszukuje wsparcia wśród sojuszników, w tym Polski.
Rząd reaguje stanowczo: «Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem”
Do sprawy szybko odniósł się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W jednoznacznym komunikacie podkreślił, że Polska nie planuje przekazywać swoich systemów obronnych poza granice kraju.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem
– napisał szef MON na platformie X
Podobne stanowisko zaprezentował wiceminister obrony Cezary Tomczyk, wskazując, że systemy Patriot mają jasno określoną rolę: obronę terytorium Polski oraz wschodniej flanki NATO.
Również przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego tonują spekulacje. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w Polsat News zaznaczył, że nie ma wiedzy o rozpoczęciu jakiejkolwiek formalnej procedury związanej z użyciem polskiego sprzętu poza granicami kraju. Podkreślił też, że w takim przypadku konieczna byłaby inicjatywa rządu i zgoda prezydenta.
Władze wskazują również na szczególną sytuację Polski jako państwa frontowego NATO. Zaangażowanie w ochronę wschodniej granicy oraz rozbudowa własnych zdolności obronnych sprawiają, że możliwości przekazywania sprzętu są ograniczone.
Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) March 31, 2026
Polskie Patrioty zostają w Polsce. Mają swoje zadanie w kraju. To obrona Polski i wschodniej flanki NATO.
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) March 31, 2026