Prokuratura Krajowa wezwała szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego oraz innych urzędników na przesłuchania w charakterze świadków.
Śledztwo dotyczy podejrzenia pomocnictwa w niedopełnieniu obowiązków przez prezydenta Karola Nawrockiego przy przyjmowaniu ślubowań sędziów TK.
Bogucki o „absurdzie” i politycznej walce
Szef kancelarii Zbigniew Bogucki potwierdził otrzymanie wezwania, publikując stosowny dokument w mediach społecznościowych.
„Właśnie otrzymałem wezwanie w charakterze świadka w sprawie o pomocnictwo jak rozumiem do niedopełnienia obowiązku przyjęcia ślubowania przez Prezydenta” – napisał polityk na platformie X.
Mimo krytycznej oceny działań śledczych, w rozmowie z mediami Bogucki zaznaczył, że zamierza osobiście stawić się w prokuraturze.
„Jestem człowiekiem, który postępuje zgodnie z prawem. Z tego powodu nawet najgłupsze, tak jak to, wezwania, traktuję (tak), żeby się tam stawić, tylko że to jest strata czasu” – ocenił Bogucki w rozmowie z Polsat News.
Jego zdaniem działania śledczych stanowią element bieżącej walki politycznej i próbę wykorzystania instytucji państwowych przeciwko prezydentowi.
Min. @w_zurek i jego ekipa kontynuują lot w kosmos i obecnie orbitują już poza układem logikibr>Właśnie otrzymałem wezwanie w charakterze świadka w sprawie o pomocnictwo jak rozumiem do niedopełnienia obowiązku przyjęcia ślubowania przez Prezydenta.
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) April 29, 2026
Żurek i spółka kompromitują… pic.twitter.com/tTuMnocyP0
Szefernaker zapowiada brak uległości wobec nacisków
Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, poinformował, że wezwania do Prokuratury Krajowej otrzymało także kilku innych pracowników zaplecza Karola Nawrockiego. Urzędnik określił te działania jako bezpośrednią próbę destabilizacji pracy Kancelarii Prezydenta RP.
„Tusk z Żurkiem próbują sparaliżować prace zaplecza Prezydenta Karola Nawrockiego. Możemy Wam obiecać jedno, nie zastraszycie nas! Będziemy z jeszcze większą determinacją walczyć o lepszą Polskę” – oświadczył Szefernaker w mediach społecznościowych.
Urzędnicy prezydenckiej kancelarii podkreślają, że nie pozwolą na próby wywierania presji na pracowników administracji państwowej.
W ich ocenie śledztwo ma charakter czysto polityczny i służy paraliżowaniu działań głowy państwa w kluczowych kwestiach ustrojowych.
Takie wezwania otrzymali dziś także niektórzy urzędnicy Kancelarii Prezydenta. Tusk z Żurkiem próbują sparaliżować prace zaplecza Prezydenta Karola Nawrockiego.
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) April 29, 2026
Możemy Wam obiecać jedno,
nie zastraszycie nas! Będziemy z jeszcze większą determinacją walczyć o lepszą Polskę! 🇵🇱 https://t.co/PPvKYMwchT
KONIECZNIE OBEJRZYJ. POWAŻNE ZAGROŻENIE DLA POLSKI. ZNANY STRATEG BIJE NA ALARM
Prokuratura bada wątki karne i pracownicze
Rzeczniczka Prokuratury Generalnej Anna Adamiak doprecyzowała, że śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Postępowanie obejmuje m.in. „niedopełnienie obowiązków polegających na nieodebraniu ślubowania od czterech sędziów TK (…) poprzez budowanie przekonania, że nieodebranie od nich ślubowania jest zasadne i zgodne z prawem”.
Śledczy badają również kwestię „złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych” wobec czterech sędziów wybranych przez Sejm. Chodzi przede wszystkim o brak wypłaty wynagrodzeń oraz niezapewnienie im warunków pracy odpowiadających godności sprawowanego urzędu.
Podstawą wszczęcia sprawy było zawiadomienie złożone przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
Zarzuty o brak logiki w działaniach śledczych
Zbigniew Bogucki w swoim oświadczeniu zwrócił uwagę na – jego zdaniem – sprzeczność argumentacji prezentowanej przez organy ścigania.
„Żurek i spółka kompromitują się niemiłosiernie. Zwłaszcza, że z jednej strony twierdzą, iż skuteczne ślubowanie odbyło się ‘wobec Prezydenta’ podczas błazenady w Sejmie (choć Prezydenta tam nie było), a z drugiej w postępowaniu karnym twierdzą, że Prezydent nie przyjął ślubowania” – podkreślił szef KPRP.
Konflikt dotyczy sytuacji z kwietnia 2026 roku, gdy sędziowie Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska złożyli przysięgę w gmachu parlamentu.
Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, że wydarzenia w Sejmie z udziałem czworga sędziów nie mogą zostać uznane za ślubowanie złożone „wobec prezydenta”. W konsekwencji uznał on, że osoby te nie objęły urzędów, ponieważ do skutecznego dopełnienia procedury wymagany jest udział głowy państwa, którego podczas uroczystości w parlamencie zabrakło.