Janusz Kowalski żąda dymisji szefa MSWiA. Poseł oskarża rząd o atak na Telewizję Republika

Poseł Janusz Kowalski zapowiedział poparcie dla wniosku o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

W nagraniu opublikowanym w serwisie X (dawniej Twitter), polityk zarzucił szefowi MSWiA odpowiedzialność za działania policji wymierzone w redaktora naczelnego Telewizji Republika, Tomasza Sakiewicza, oraz jego współpracowników.

Sprawa ma związek z incydentami wywołanymi tzw. fałszywymi zgłoszeniami (swattingiem).

Poseł Janusz Kowalski, nagrywając swój komentarz bezpośrednio z siedziby Telewizji Republika, ostro skrytykował obecne władze resortu spraw wewnętrznych. Polityk uważa, że ostatnie interwencje służb państwowych nie są standardowymi procedurami bezpieczeństwa, lecz celowym uderzeniem w niezależne media o profilu konserwatywnym.

Poważne zarzuty pod adresem ministra Kierwińskiego
W swoim oświadczeniu poseł Kowalski wprost wskazał ministra Marcina Kierwińskiego jako osobę rzekomo inicjującą działania przeciwko dziennikarzom.

„Wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego, ministra MSWiA, który jest odpowiedzialny za atak na Telewizję Republika, za nękanie dziennikarzy, zorganizowaną akcję zastraszania dziennikarza” – stwierdził na nagraniu polityk.

Kowalski odniósł się bezpośrednio do niedawnych interwencji policji, oceniając je jako bezprawne i brutalne:

„Za to, że służby, policjanci, bezprawnie najechali mieszkanie redaktora naczelnego Telewizji Republika, Tomasza Sakiewicza. Za to, że asystentka została zakuta w kajdanki”.

Poseł nakreślił również szerszą perspektywę, sugerując, że działania wobec TV Republika to dopiero początek szerszej kampanii wymierzonej w inne redakcje. Wymienił przy tym m.in. katolicką Telewizję Trwam oraz internetowy projekt Krzysztofa Stanowskiego.

„Dzisiaj Republika, jutro w Polsce Telewizja Trwam, Kanał Zero oraz wszystkie niezależne media – taki jest plan tej ekipy przed rokiem 2027. Chcą domknąć system i cała opozycja, od prawa do lewa, powinna taki wniosek [o wotum nieufności – red.] złożyć. Chętnie się pod nim podpiszę” – zadeklarował.

Tło wydarzeń

Kluczem do zrozumienia zarzutów posła jest fragment, w którym wspomina on o „fałszywym telefonie”. Sytuacja odnosi się bezpośrednio do incydentu, jaki miał miejsce w mieszkaniu redaktora naczelnego Telewizji Republika. Stołeczna policja otrzymała anonimowe, dramatyczne zgłoszenie, z którego wynikało, że w lokalu Tomasza Sakiewicza rzekomo doszło do poważnego przestępstwa zagrażającego życiu.

Jak ostatecznie ustaliły służby po przybyciu na miejsce, wejściu do mieszkania i jego przeszukaniu, zgłoszenie to było całkowicie fałszywe. Na miejscu nie znaleziono żadnych śladów przestępstwa, ofiar ani jakiegokolwiek zagrożenia. Zdarzenie to okazało się klasycznym przykładem tzw. swattingu – wyjątkowo niebezpiecznego procederu polegającego na celowym, anonimowym informowaniu służb o fikcyjnym, ekstremalnym zagrożeniu pod adresem wytypowanej ofiary, w celu sprowadzenia do jej domu jednostek policji.

Zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, policja nie może ignorować tego typu powiadomień. Ma obowiązek traktować każde zgłoszenie o zagrożeniu życia z najwyższą powagą i podejmować natychmiastowe działania operacyjne. Te z kolei często wiążą się z przymusowym wejściem do lokalu.

Zdaniem posła Kowalskiego, pomimo istniejących procedur policyjnych, całe zdarzenie wpisuje się w politykę represji wobec mediów konserwatywnych, a rządzący wykorzystują podobne sytuacje do wywoływania efektu mrożącego:

„Dziś dziennikarze będą bać się, kiedy rządzi Donald Tusk i ekipa Marcina Kierwińskiego, czy jakiś kolejny fałszywy telefon nie skończy się najechaniem ich mieszkań, przeszukaniem redakcji czy zakuciem w kajdanki osób, które przebywały w redakcji. Nie ma zgody. Ta wielka kompromitacja musi zakończyć się dymisją Marcina Kierwińskiego”.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz przedstawiciele Policji w takich sytuacjach rutynowo przypominają, że funkcjonariusze nie mają wyjścia i muszą reagować na informacje o potencjalnym zagrożeniu, niezależnie od tego, czyj adres został podany. Prawdziwym winnym stresu i zaangażowania sił państwowych jest 53-letni sprawca fałszywego alarmu.

Wezwanie do protestu pod prokuraturą

Na zakończenie swojego wystąpienia, poseł zapowiedział demonstrację w obronie Tomasza Sakiewicza. Manifestacja ma związek z wezwaniem redaktora naczelnego do prokuratury.

„A wszyscy widzimy się 20 maja po godzinie 9:00 przed nielegalną prokuraturą na ulicy Postępu, gdzie atakowany ma być po raz kolejny Tomasz Sakiewicz. W jego obronie stajemy, bronimy wolności słowa, a Marcin Kierwiński – do dymisji!” – zakończył poseł.

Użyte przez Kowalskiego określenie „nielegalna prokuratura” odnosi się do trwającego w Polsce kryzysu wokół Prokuratury Krajowej. Środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością oraz Suwerenną Polską nie uznają zmian kadrowych przeprowadzonych przez Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara (w tym mianowania Dariusza Korneluka na stanowisko Prokuratora Krajowego), uważając, że legalnym szefem tej instytucji pozostaje Dariusz Barski. Z tego powodu politycy ówczesnej opozycji konsekwentnie kwestionują legalność działań podejmowanych obecnie przez prokuraturę.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *