Podczas porannego wystąpienia w Warszawie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie, które wywołało falę komentarzy w mediach.
Według relacji obecnych na miejscu dziennikarzy polityk w ostrych słowach ocenił bieżącą sytuację w kraju.
Kaczyński o kontrmanifestantach przy pomniku
W środę około godziny 9:15 przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie prezes PiS odniósł się do protestujących.
„Eskalują, eskalują i jeszcze raz eskalują. Eskalują, bo muszą bronić rzeczy nie do obrony. Zbrodnia Putina, zbrodnia Rosji i jego polskich współpracowników, to jest prawda o katastrofie smoleńskiej, o zamachu smoleńskim» — mówił.
Pod adresem kontrmanifestantów skierował jeszcze ostrzejsze słowa, łącząc ich postawę z interesami Rosji:
„Niezależnie od tego, czym się bezpośrednio kierują, bo być może, że są tutaj także głupcy — skończeni głupcy — którzy wierzą w te wszystkie opowieści, służą Rosji, służą tym wszystkim, którzy chcą szkodzić Polsce, którzy prowadzą z Polską wojnę hybrydową, tym wszystkim, którzy chcą nasz kraj zniszczyć».
Zaznaczył przy tym, że wśród zgromadzonych są również „skończeni głupcy, którzy wierzą w te wszystkie opowieści».
Zarzuty wobec służb i wezwanie do mobilizacji
Lider opozycji skrytykował również obecność służb mundurowych zabezpieczających zgromadzenie na placu. W jego ocenie sama obecność policji po stronie kontrmanifestantów świadczy o postawie rządzących.
„To, że chroni ich policja, jest najlepszym dowodem na to, że ta obecna władza niestety też jest w tym froncie» — stwierdził.
Sytuację uznał za niekorzystną dla państwa, przekonywał jednak, że da się ją odwrócić, a kluczem do tego ma być polityczna konsolidacja środowisk prawicowych. Prezes PiS wezwał swoich zwolenników do wzmożonego wysiłku i wewnętrznej jedności.
„To jest fatalne, ale możemy to zmienić, potrzebna jest wielka mobilizacja, potrzebna jest jedność prawicy i wtedy przyjdzie zwycięstwo» — oświadczył.
Zapowiedź rozliczeń po zmianie władzy
W dalszej części wystąpienia prezes PiS zapowiedział konsekwencje dla osób zakłócających obchody.
„Wtedy tych ludzi tutaj nie będzie, będzie dokładnie wyjaśnione, czym się kierowali, z kim są powiązani, no i jakie kary będą musieli z tego powodu ponieść» — zapowiedział.
Dodał, że nastąpi to po zmianie władzy, a rozliczeń dokonają organy sprawiedliwości w zmienionym składzie.
„Zrobią to niezależne, losowane, kierowane przez prezesów, którzy powinni tymi sądami kierować a zostali nielegalnie usunięci, sądy. Zrobi to prokuratura, kierowana przez legalnych prokuratorów» — podsumował.
Prezes PiS zaznaczył przy tym, że na realizację tych kroków nie trzeba będzie długo czekać.
Podczas wystąpienia Kaczyńskiego słychać było okrzyki, gwizdy i syreny. Jak wynika z nagrania Wirtualnej Polski, przeciwnicy próbowali zagłuszyć przemówienie nagłośnieniem, lecz prezes PiS dokończył je mimo hałasu.

Prokuratura, „dwie wieże» i gorący tydzień w Sejmie
Wystąpienie na Placu Piłsudskiego zbiegło się z innymi istotnymi wydarzeniami z udziałem prezesa PiS. Zgodnie z komunikatami medialnymi Jarosław Kaczyński ma w najbliższych dniach stawić się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie zostanie przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym budowy tak zwanych „dwóch wież».
Równolegle w Sejmie zaplanowano debatę nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, co stanowi kolejny element sporu politycznego. Posłowie mają także zająć się dwoma projektami nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, co uzupełnia harmonogram bieżących prac parlamentarnych w stolicy.