Karol Nawrocki w wywiadzie rzece opisał dramatyczne zasłabnięcie podczas kampanii prezydenckiej w maju 2025 roku.
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła postępowanie sprawdzające, czy doszło do narażenia ówczesnego kandydata na utratę życia lub zdrowia.
15 maja 2025 roku, w trakcie spotkań z mieszkańcami Ząbkowic Śląskich i Dzierżoniowa, ówczesny kandydat na prezydenta Karol Nawrocki miał nagle poczuć się źle.
Sprawa trafiła do mediów pod koniec czerwca 2026 roku, ponad rok po zdarzeniu, za sprawą fragmentów wywiadu rzeki «Skąd się wziął Karol Nawrocki» przeprowadzonego przez profesora Andrzeja Nowaka, opublikowanych przedpremierowo przez portal wpolityce.pl.
«Rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem»
Prezydent opisał szczegóły zdarzenia z wyjątkową dosłownością. Wspomniał o nagłym osłabieniu po zakończeniu przemówienia i utracie przytomności w kampanijnym autokarze.
Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał konkretny cios w szczękę. Jakby nagle ktoś wyłączył mi organizm.
Następnie prezydent opisał, co działo się po przebudzeniu w autokarze, otoczonym zasłoniętymi oknami.
Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko, kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu «Egzorcysta», kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem.
Współautor książki: Ktoś próbował go otruć
Profesor Andrzej Nowak, współautor wywiadu rzeki, w materiale opublikowanym przez wydawcę ocenił, że zdarzenie nie było przypadkowe i że ktoś próbował otruć Karola Nawrockiego, by wyeliminować go z dalszej części kampanii, dokładnie w momencie, gdy było już wiadomo, że kandydat idzie po zwycięstwo. Sam Nawrocki przyznał też, że w trakcie kampanii ochrona ostrzegała go m.in. przed całowaniem kobiet w rękę, sugerując, że to może być metoda podtrucia.
Prokuratura wszczyna postępowanie. Pytania o wcześniejsze zgłoszenie
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające na podstawie informacji medialnych. Rzecznik świdnickiej prokuratury wyjaśnił podstawę działania śledczych.
Podstawą podjęcia czynności są informacje medialne, wskazujące, iż w dniu 15 maja 2025 r. w trakcie spotkań Karola Nawrockiego w ramach kampanii wyborczej z mieszkańcami Ząbkowic Śl. i Dzierżoniowa miało dojść do gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia i chwilowej utraty przytomności ówczesnego kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, które mogło być skutkiem podania substancji zagrażających życiu lub zdrowiu – przekazał prok. Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że nie słyszał, by prezydent wcześniej zgłaszał to zdarzenie odpowiednim służbom, i wyraził zdziwienie, że dopiero po ponad roku opowiedział o nim publicznie. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że nie komentuje sprawy, ponieważ zdarzenie nie obejmuje okresu prezydentury.



