Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu doszło do nieplanowanej rozmowy między Włodzimierzem Czarzastym a posłem Polski 2050.
Zapis z sejmowych kamer ujawnia, jak politycy wyjaśniają kuluarowe nieporozumienia i rozmawiają o dostępie do mediów.
Konfrontacja o ocenę pracy
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty osobiście interweniował u jednego z posłów Polski 2050, by zweryfikować zasłyszane plotki. Według nagrania z sali obrad, lider Lewicy zapytał wprost:
„Ty słuchaj, ty masz jakieś problemy ze mną?”.
Powodem konfrontacji były doniesienia o krytycznych wypowiedziach posła w mediach.
„Ktoś mnie poinformował, że w telewizji coś… w sprawie tego co robię i w ogóle, że jestem że tak powiem marny” – tłumaczył Czarzasty.
Parlamentarzysta Polski 2050 natychmiast zaprzeczył tym informacjom, wskazując na całkowity brak konfliktu. Wyjaśnił, że podczas ostatniego występu w mediach zajmował stanowisko odmienne od sugerowanego przez informatorów marszałka, co zakończyło pierwszą fazę sporu.
Lojalność koalicyjna i wybór mediów
W trakcie rozmowy poseł sprecyzował, że jego ostatnia aktywność medialna miała miejsce w Telewizji Republika. Zapewnił przy tym o swojej lojalności wobec liderów koalicji rządzącej.
„Ostatnio jak byłem w Republice to raczej broniłem Ciebie i Donalda Tuska” – odpowiedział na zarzuty Czarzastego.
Marszałek przyjął te wyjaśnienia, uznając, że „ktoś źle doniósł”, jednak zakwestionował wybór stacji telewizyjnej przez koalicjanta.
„Trzymaj się w takim razie, wszystko jest okej, a po co ty tam chodzisz?” – dopytywał lider Lewicy.
Pytanie to pokazuje nieufność kierownictwa partii wobec obecności polityków koalicji w mediach o profilu konserwatywnym.
Problem z zaproszeniami do stacji
Najbardziej znaczącym fragmentem nagrania okazało się wyjaśnienie posła dotyczące przyczyn jego wizyt w stacjach sprzyjającej opozycji. Zapytany o powody omijania innych mediów, parlamentarzysta odpowiedział szczerze:
„No w TVNie nikt nie zaprasza».
Włodzimierz Czarzasty zasugerował, że kwestia ta powinna zostać rozwiązana przez struktury partyjne.
„A to klub musi załatwić. Bo to nie jest problem» – skwitował marszałek.
Czarzasty wskazał przy tym rolę władz klubu parlamentarnego w budowaniu medialnej widoczności jego członków. Poseł zakończył rozmowę krótkim „Rozumiem, że jest. Dobra», co zamknęło temat sporu.