Po odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego z Ukrainy wciąż napływają kolejne komentarze i oświadczenia.
Tym razem ponownie głos zabrał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Szef ukraińskiej dyplomacji w ostrych słowach ocenił działania Karola Nawrockiego, zarzucając polskiemu prezydentowi niszczenie dorobku ostatnich lat w relacjach między Warszawą a Kijowem.
Sybiha był jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli na decyzję Nawrockiego
Andrij Sybiha był jednym z pierwszych ukraińskich polityków, którzy zareagowali na decyzję Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jeszcze w piątkowy wieczór, krótko po wystąpieniu polskiego prezydenta, szef ukraińskiej dyplomacji opublikował obszerne oświadczenie, w którym skrytykował ten krok i określił go jako “strategiczny błąd” a decyzje Nawrockiego określił mianem ”lekkomyślnych działań».
Minister spraw zagranicznych Ukrainy argumentował wówczas, że na decyzji polskiego prezydenta skorzysta przede wszystkim Rosja. Jednocześnie poinformował, że nie widzi możliwości zachowania przyznanego mu wcześniej polskiego odznaczenia. W związku z tym zapowiedział zwrot Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, który otrzymał w 2022 roku. Sybiha podkreślał wtedy, że jego decyzja jest odpowiedzią na pozbawienie Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
W kolejnych godzinach podobne gesty zaczęli wykonywać także inni przedstawiciele władz Ukrainy, a następnie byli prezydenci tego kraju. Spór wokół Orderu Orła Białego szybko przestał być wyłącznie kwestią symboliczną, stając się jednym z najgłośniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W niedzielę Andrij Sybiha ponownie odniósł się do całej sprawy i tym razem użył jeszcze mocniejszych słów pod adresem polskiego prezydenta.

Szef ukraińskiej dyplomacji: «Nawrocki stał się burzycielem”
Wypowiedź Andrija Sybihy została opublikowana na kanale ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w serwisie Telegram. Szef dyplomacji ocenił, że decyzja Karola Nawrockiego przekreśla część wysiłków podejmowanych w ostatnich latach na rzecz poprawy relacji między Polską a Ukrainą.
Nawrocki stał się burzycielem tych pozytywnych osiągnięć, które udało nam się wypracować w ostatnim czasie. Nie bez powodu otrzymuje oklaski z Moskwy – stwierdził minister.
W ten sposób nawiązał do wcześniejszych głosów pojawiających się zarówno w Ukrainie, jak i w Polsce, według których eskalacja napięć między Warszawą a Kijowem może być korzystna przede wszystkim dla Rosji.
Sybiha odniósł się również do samego znaczenia decyzji dotyczącej Orderu Orła Białego. Jego zdaniem sprawa wykracza daleko poza kwestię odznaczeń państwowych.
Zniewaga wobec prezydenta Ukrainy dotyczy nie tylko orderów. Chodzi o zniewagę ukraińskiego żołnierza, ukraińskiego narodu i naszego prawa do posiadania własnej historii. Nie będziemy tego tolerowali – oświadczył.
Minister dodał również, że «żaden prezydent innego państwa nie będzie nam więcej dyktował naszej historii”, odnosząc się do sporu wokół polityki historycznej i oceny UPA.
Co dalej z wizytą Zełenskiego? Kijów wciąż nie podjął decyzji
W swojej wypowiedzi Andrij Sybiha poruszył także kwestię planowanej wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce. Prezydent Ukrainy jest oczekiwany na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), która odbędzie się w dniach 25–26 czerwca w Gdańsku. W wydarzeniu mają uczestniczyć przedstawiciele wielu państw i instytucji międzynarodowych, w tym szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz.
Jak przekazał minister spraw zagranicznych Ukrainy, ostateczna decyzja w sprawie udziału Zełenskiego jeszcze nie zapadła.
W poniedziałek będziemy składać raport prezydentowi Ukrainy dotyczący przygotowań do Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, skutków poszczególnych decyzji oraz formuły jej przeprowadzenia. Na podstawie tych informacji prezydent podejmie decyzję – dodał Sybiha.
Niezależnie od dalszego rozwoju wydarzeń sprawa pozostaje jednym z najpoważniejszych napięć w stosunkach polsko-ukraińskich od wielu miesięcy.